Wchodzą na lód na poznańskich stawach. Skrajna nieodpowiedzialność
Na śniegu pokrywającym lód widać ślady obecności "ciekawskich".
Park Sołacki czy Park Karola Marcinkowskiego to miejsca w Poznaniu, w których znajdują się stawy. I to między innymi na nich pojawili się miłośnicy mocnych wrażeń. Na lodzie pokrywającym zbiorniki wodne można zobaczyć ślady stóp, a nawet wzory na śniegu.
- Krótkotrwałe mrozy nie gwarantują jego stabilności - w wielu miejscach jest on cienki, kruchy i nierównomierny, co stanowi realne zagrożenie dla zdrowia i życia - przypomina Zarząd Zieleni Miejskiej w Poznaniu. - Apelujemy o niewchodzenie na zamarznięte stawy i zbiorniki wodne, także te znajdujące się w parkach. Nawet jeśli lód wygląda na solidny, może załamać się w każdej chwili. Wpadnięcie do lodowatej wody grozi szokiem termicznym, szybkim wyczerpaniem sił i brakiem możliwości samodzielnego wydostania się na brzeg. Często kończy się to koniecznością interwencji służb ratunkowych, narażając również ich życie - dodaje.
Jak podkreśla ZZM, do szczególnie niebezpiecznych należą zbiorniki, przez które przepływa rzeka - jak choćby w Parku Sołackim. - Prądy wodne, dopływy, roślinność podwodna i wahania temperatur sprawiają, że lód w niektórych miejscach jest wyjątkowo słaby.

