Reklama
Reklama

Ksiądz - celebryta uwiódł kobietę. Nie była jedyna

fot. Dominik Chmielewski / FB
fot. Dominik Chmielewski / FB

Chodzi o salezjanina, księdza Dominika Chmielewskiego, twórcę męskiej wspólnoty "Wojownicy Maryi".

Historię kobiety, którą uwiódł duchowny, opisała w piątek poznańska Gazeta Wyborcza. "Agata" (imię zmieniono) pojawiła się w ubiegłym roku na spotkaniu rekolekcyjnym Chmielewskiego w Warszawie. Zaczepił ją, później ustalił jej dane i zaczął się z nią kontaktować. Ponieważ to katolicki celebryta z tysiąca obserwujących na FB, kobieta poczuła się wyróżniona i pochwaliła się nawet rodzicom.

S.U. Bałtyk w Kołobrzegu - wypoczynek, który zostaje w pamięci. Najlepsza lokalizacja, uzdrowiskowy klimat, morze na wyciągnięcie ręki. Rezerwuj teraz i wypocznij tak, jak lubisz - www.subaltyk.pl
REKLAMA

Ksiądz Dominik Chmielewski to twórca męskiej wspólnoty "Wojownicy Maryi" zrzeszającej tysiące członków w wielu polskich miastach. Przewodził do 2023 roku, gdy przełożeni uznali, że w przekazywanej przez niego wiedzy są teologiczne błędy. Trafia do klasztoru w Lądzie pod Koninem z wyznaczonym celem - utworzeniem ośrodka rekolekcyjnego.

Z Agatą prowadzi coraz bardziej zaawansowane rozmowy o jej problemach za pośrednictwem aplikacji Signal. W końcu zaprasza ją do Lądu. Kobieta spodziewała się duchowego wsparcia i spowiedzi, otrzymała przytulanie, pocałunek w usta oraz 2000 złotych. Wraca do siebie, kontynuując znajomość z księdzem na odległość. Mieli m.in. wspólnie odmawiać różaniec przez telefon.

W trakcie drugiej wizyty w klasztorze ksiądz wkłada Agacie ręce pod bluzkę, śpią w jednym łóżku, przytulając się do siebie. Trzecia wizyta to pierwszy seks. I kolejne prezenty.

Kobieta nie ukrywa, że zakochała się w księdzu, widywała się z nim później w Warszawie, a także nad morzem. Przez przypadek dowiaduje się, że jej koleżanka była w podobnej relacji z duchownym. O szczegółach jednak mówić nie chciała. Ksiądz Chmielewski, zapytany o to przez Agatę, zapewnia, że do niczego nie doszło, a koleżanka jest zazdrosna.

Gdy Agata decyduje się na pójście do spowiedzi u innego księdza, ten jasno jej mówi, że jest wykorzystywana. Dopiero te słowa przekazane Chmielewskiemu sprawiają, że zaczyna coraz rzadziej się do niej odzywać. Kobieta szuka pomocy u znajomego księdza i siostry zakonnej. Wszyscy są wstrząśnięci. Katolicka terapeutka ją zaskakuje. - Usłyszałam, że Dominikowi jest bardzo przykro, że sam zgłosił się do inspektorii salezjańskiej i do wszystkiego się przyznaje. Powiedziała, że powinnam się z nim spotkać i "przeprosić go za swoje deficyty", że przygotuje jakieś dokumenty do podpisania i że jeśli nie usunę dowodów, to nie zamkniemy tej sprawy i nie zaczniemy terapii. A jako zadośćuczynienie zaproponowała zniżkę na terapię - mówi w Wyborczej.

Po kilku miesiącach znajomości z księdzem, we wrześniu ubiegłego roku, o sprawie poinformowała zakon salezjanów, złożyła też zeznania w diecezji toruńskiej. Zapewniono ją, że zajmą się sprawą, ale gdy pyta, co udało się zrobić, nikt jej nie odpowiada.

Z ustaleń Gazety Wyborczej wynika, że ksiądz Chmielewski rzeczywiście sam zgłosił się do przełożonych i przedstawił swoją wersję wydarzeń, zanim zrobiła to kobieta. Zaznaczył też, że nie doszło między nimi do współżycia seksualnego. Przełożeni są pewni, że duchowny zachował się niewłaściwie, ale nie stwierdzono nadużycia "w rozumieniu prawa". Adwokat reprezentujący kobietę jest innego zdania - twierdzi, że doszło do nadużycia stosunku zależności i zawiadamia prokuraturę.

GW podaje, że to kolejne zgłoszenie oskarżające salezjanina. Pierwsze wpłynęło do przełożonych pod koniec 2022 roku, ale zostało wycofane przez autorkę. Drugie pojawiło się na początku 2023 roku, ale nie zajęto się nim, bo dotyczyło sprawy sprzed 9 lat.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Lej kondensacyjny i trąba powietrzna w wielkopolskich miastach
23℃
17℃
Poziom opadów:
2.5 mm
Wiatr do:
17 km
Stan powietrza
PM2.5
7.70 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro