Gang Olsena po wielkopolsku. W środku nocy pchali sklepowe wózki ze skradzionym towarem przez centrum miasta
W Jarocinie.
Policjanci z Jarocina patrolujący nocą ulice miasta przecierali oczy ze zdumienia, gdy w centrum miasta zobaczyli mężczyzn pchających jeden metalowy i dwa plastikowe wózki z pobliskiego marketu. Wózki były po brzegi wypełnione towarem, a panowie, którzy je pchali, byli bardzo dobrze znani mundurowym.
Policjanci ruszyli do akcji. - Zaskoczeni mężczyźni szybko przyznali się, że wracają z marketu, a towar znajdujący się w wózkach, tak jak i one, zdobyli w sposób nielegalny. Mężczyźni w wieku 32 i 39 lat zostali zatrzymani i przewiezieni do jarocińskiej komendy. Przeprowadzone na miejscu badanie stanu trzeźwości wykazało, że obaj byli pod jego znacznym wpływem. Mundurowi zabezpieczyli także pochodzący z kradzieży towar - wyjaśnia Agnieszka Zaworska z jarocińskiej Policji.
Jak ukradli towar? Wyjaśnili, że jeden z nich przeskoczył przez bramę zewnętrznego magazynu, a następnie przerzucał przez nią różnego rodzaju produkty. - Będący z nim kolega ładował je do wózków, a następnie próbowali przewieźć towar do mieszkania jednego z nich.
Mężczyźni ukradli m.in. znicze, butle z freonem, wodę, pizzę, pomelo. Szybko okazało się, że byli tam już w nocy z 31 marca na 1 kwietnia i też dokonali kradzieży. Wówczas uszkodzili jedną z kamer i bramę na placu. Właściciel marketu oszacował straty na 15 tysięcy złotych.
Zatrzymani będą odpowiadać za kradzież i uszkodzenie mienia. Przyznali się do winy. Grozi im do 5 lat więzienia.


