Reklama
Reklama

Makabryczne okoliczności zabójstwa w Puszczykowie. Zamordował żonę i dwie małe córki ze szczególnym okrucieństwem. Jest akt oskarżenia

fot. Przemo
fot. Przemo

42-letni Ukrainiec zabił żonę i dwie córki.

18 listopada 2023 roku w jednym z mieszkań na terenie Puszczykowa odkryto zwłoki kobiety oraz jej dwóch córek w wieku 1,5 roku i 4,5 roku. W związku ze sprawą zatrzymano męża i ojca ofiar - 42-letniego Ukraińca, Serhija T. Jak podawaliśmy już na epoznan.pl, mężczyzna zabił żonę i córki poprzez uduszenie. Prokuraturze wyjaśnił, że morderstwa dokonał w nocy z 13 na 14 listopada. Chciał w ten sposób "pozbyć się problemu", którym według niego była żona. Kobieta miała do męża pretensje, że nadużywa alkoholu i nie pracuje. Jak podkreślał, chciał zabić tylko żonę, ale jedna z córek się obudziła, więc zabił też dzieci. Przeżył jedynie nastoletni syn kobiety z poprzedniego związku. Ojczym zabronił mu wchodzić do pomieszczenia, w którym leżały ciała tłumacząc, że występuje tam zagrożenie zakażenia koronawirusem. Powiedział mu także, że mama i siostry są w szpitalu, bo mają Covid-19.

Początkowo 42-latkowi postawiono zarzuty zabójstwa trzech osób. Prokuratura szybko jednak zdecydowała o zaostrzeniu zarzutów w przypadku zabójstwa dzieci. - Obie dziewczynki zamordowano w sposób wyjątkowo bezwzględny i brutalny. Dzieci potraktowano z ogromną siłą, aby skutecznie i ostatecznie pozbawić je życia. Młodsza z dziewczynek została przed uduszeniem uderzona z dużą siłą głową o ścianę, a starszej złamano rękę i nogę, gdy broniła się przed atakiem - tłumaczy prokurator Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Mężczyzna odpowiada więc za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu.

- Oskarżony Serhii T. przyznał się do pozbawienia życia żony i okrutnego zabójstwa córek. Złożył obszerne wyjaśnienia, szczegółowo opisując przebieg zdarzeń. Nie wyraził skruchy, ani żalu. Jako przyczynę swojego zachowania wskazał na konflikt pomiędzy nim a żoną z powodu jego hazardu i długów. Z uwagi na charakter czynów mu zarzucanych został poddany jednorazowemu badaniu sądowo - psychiatrycznemu. Biegli orzekli, że był poczytalny. Od dnia zatrzymania przebywa w areszcie śledczym. Serhii T. grozi maksymalna kara dożywotniego pozbawienia wolności - dodaje Wawrzyniak.

Jak ustaliła Gazeta Wyborcza, Serhij T. na terenie Ukrainy był cenionym kucharzem. Zawodu uczył się w Moskwie pod okiem francuskich i rosyjskich szefów kuchni. Był osobą znaną, udzielał wywiadów. W Polsce również pracował jako kucharz. Problemy spowodował alkohol, który mężczyzna zaczął spożywać w dużych ilościach. Ostatecznie właściciel restauracji z Puszczykowa wyrzucił go z pracy.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

9℃
0℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
10 km
Stan powietrza
PM2.5
14.39 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro