Reklama
Reklama

Markety budowlane zamknięto z hukiem, w poznańskim pojawił się nawet komornik. Jest akt oskarżenia przeciwko prezesowi i pełnomocnikowi

archiwum | fot. galeria-pestka.com
archiwum | fot. galeria-pestka.com

Chodzi o głośną sprawę upadku Praktikera.

Najpierw, w 2016 roku, zamknął się Praktiker działający na terenie poznańskiej Galerii Pestka. Wówczas prezes sieci wyjaśniał, że jest to związane z "dostosowaniem modelu biznesowego do aktualnych wymogów rynkowych". Zaledwie kilka miesięcy później pisaliśmy na epoznan.pl o komorniku, który wkroczył do Praktikera na terenie CH M1 na Franowie. Wszystko rozgrywało się w lutym, a pracownicy centrum handlowego marzli na mrozie - nie byli wpuszczani do budynku.

Metro Properties, a więc właściciel obiektów M1 tłumaczył w 2017 roku, że umowy najmu zostały wypowiedziane Praktikerowi już w 2016, ale ten wciąż nie zwolnił swoich lokali, choć w styczniu pojawiło się wezwanie do opuszczenia budynku. Dlatego do akcji wkroczył komornik. Szybko okazało się, że Praktiker od dawna miał problemy finansowe - długi wynosiły ponad 100 milionów złotych.

Ostatecznie spółka upadła. Teraz do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie. - Postępowanie trwało kilka lat. Śledczy z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zgromadzili obszerny materiał dowodowy. Policjanci zabezpieczyli i przeanalizowali około tysiąca segregatorów z dokumentacją finansowo-księgową, informatycznymi nośnikami danych i przesłuchali wielu świadków. Sprawa była bardzo zawiła i wymagała zajęcia stanowiska przez fachowców z danych dziedzin, dlatego do akt postępowania dołączono opinie biegłych z zakresu informatyki, opodatkowania międzynarodowego i rachunkowości - podają funkcjonariusze. - Wszystkie te czynności pozwoliły zgromadzić na tyle mocny materiał dowodowy, że w lipcu ubiegłego roku policjanci zatrzymali prezesa i pełnomocnika. Mężczyźni w wieku 54 i 57 lat działali na niekorzyść spółki, którą kierowali. 57-letni pełnomocnik wykorzystywał przy tym szereg kontrolowanych przez siebie podmiotów gospodarczych w Polsce, Szwajcarii i na Litwie, gdzie zajmował stanowisko prezesa zarządu lub posiadał pełnomocnictwo - dodają.

Mężczyznom postawiono zarzuty niegospodarności, posłużenia się podrobionymi dokumentami i prania brudnych pieniędzy. - Starszy z nich został tymczasowo aresztowany, wobec młodszego - prezesa byłej spółki zastosowano policyjny dozór i poręczenie majątkowe w wysokości 100 tysięcy złotych. Zabezpieczono też warty 1 200 000 złotych majątek mężczyzn. 57-latkowi grozi 15 lat pozbawienia wolności, natomiast 54-latek może trafić do więzienia na 10 lat.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

4℃
-1℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
14 km
Stan powietrza
PM2.5
8.63 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro