Reklama

Starsza kobieta chodząc ulicami wykrzykuje sama do siebie. "Brzmi niepokojąco". Zainteresował się nią mieszkaniec, myślał, że potrzebuje pomocy

ZDJECIE ILUSTRACYJNE. | fot. Google street view
ZDJECIE ILUSTRACYJNE. | fot. Google street view

Młody mieszkaniec Wildy zapytał w social mediach swoich sąsiadów o kobietę, która, jak zauważył, zachowuje się dość specyficznie.

Po tragedii na Łazarzu, gdzie doszło do zabójstwa małego chłopca, poznaniacy stali się bardziej czujni w stosunku do osób przejawiających dziwne zachowania w miejscach publicznych. Starszy mężczyzna, który zamordował chłopca chwilę przed zbrodnią przejawiał dziwne zachowania. Według relacji świadków miał on wykrzykiwać, że w końcu kogoś zabije.

Mieszkaniec Wildy zauważył w ostatnim czasie dziwne zachowanie starszej kobiety, która regularnie chodzi tymi samymi drogami na Wildzie i krzyczy głośno do siebie oraz rozmawia sama ze sobą. Mężczyzna zapytał sąsiadów w social mediach, czy kobieta nie potrzebuje pomocy - Od jakiegoś czasu spotykam starszą Panią, która ciągle mówi do siebie, trochę do siebie, trochę do napotkanych osób. Padają takie zdania, jak "Uciekajcie wszyscy, żebyście nie zginęli" albo "Mówiłam, nie latać, nie skakać albo zginiecie". Wydaje mi się, że Pani może nie mieć jednego oka. Nie ma za bardzo szans na normalną rozmowę z Panią, a trochę strasznie brzmią te słowa. Czy ktoś się nią opiekuje? Czy ta Pani potrzebuje pomocy?

Internauci z Wildy odpowiedzieli autorowi, że znają kobietę i skrytykowali go za to, że napisał, iż nie można z nią normalnie porozmawiać. Okazało się również, że kobietą na co dzień opiekuje się jej córka.

Przypominam tylko, że przed chwilą chory człowiek zabił 5-latka nożem w naszym mieście. Ja szanuję, że autor posta zainteresował się zupełnie bezstronnie i nikogo nie oceniając - odpowiedziała mieszkanka Wildy.

Po tragedii w Poznaniu specjaliści na łamach mediów społecznościowych apelowali do ludzi, aby reagowali widząc wyraźnie dziwne zachowania u ludzi w miejscach publicznych - W przypadku poznańskiej tragedii, gdy 71-letni mężczyzna ugodził nożem 5-latka, wcześniej miał zachowywać się agresywnie wobec ekspedientki, dlaczego wcześniej nikt nie powiadomił służb? Tej tragedii można było uniknąć - twierdziła detektyw Małgorzata Marczulewska.

W przypadku kobiety z Wildy okazało się, że jest ona objęta opieką przez córkę, a sąsiedzi potwierdzili, że nie jest niebezpieczna dla otoczenia.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

23℃
15℃
Poziom opadów:
0.2 mm
Wiatr do:
12 km
Stan powietrza
PM2.5
7.69 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro