Reklama

Straciła 500 zł w Biedronce przy bankomacie. Zaapelowała w Internecie do "brunetki", która miała zabrać pozostawione pieniądze

ZDJECIE ILUSTRACYJNE. | fot. Jarmoluk /pixabay.com
ZDJECIE ILUSTRACYJNE. | fot. Jarmoluk /pixabay.com

Mieszkanka Łazarza opublikowała ostrzeżenie w nadziei, że kobieta odda jej pieniądze.

Jak sama opisała w grupie sąsiedzkiej, 10 listopada w Biedronce przy ul. Strusia wyjmowała z bankomatu PlanetCash 500 zł - Pani Brunetka, kamery Panią zarejestrowały, ale na tym nie koniec. Chwilę po mnie ściągnęła Pani i przywłaszczyła sobie moje 500 złotych z bankomatu w wiatrołapie w Biedronce przy ul. Strusia. Ja jestem w tym momencie stratna 500 zł, ale Pani na dwa razy tyle, ponieważ byłam dzisiaj zgłosić sprawę.

W dalszej części apelu mieszkanka Łazarza próbuje dać szansę brunetce, która miała zabrać jej pieniądze i stawia ultimatum - Jeśli chce Pani mieć "czyste papiery" i uniknąć kary grzywny, która dodatkowo obciąży Pani portfel, bo przypominam 500 złotych będzie musiało trafić do mnie z powrotem, to zapraszam do kontaktu w wiadomości prywatnej - napisała mieszkanka Łazarza i namawiała do kulturalnego zwrócenia jej pieniędzy, a ona zgodnie z obietnicą, miałaby wtedy wycofać sprawę.

Internauci zareagowali na apel kobiety - Ludzie ostatnio mają jakieś złodziejskie zapędy. Nie wiem, co się dzieje, ale co chwilę jakieś podobne posty są umieszczane. Kiedyś tego nie było.

Jeszcze inni mieszkańcy Poznania pytali, jak to możliwe, że mieszkanka Łazarza nie zabrała z bankomatu swoich pieniędzy i czy bankomat nie wydawał sygnałów dźwiękowych oraz czy nie schował tych pieniędzy z powrotem do bankomatu.

Bankowiec i policjant na łamach "Tygodnika Szczytno" opowiedzieli, że faktycznie, może mieć miejsce taka sytuacja, w której właściciel pieniędzy zapomni wziąć ich z bankomatu, a następna osoba może przez określony moment mieć do nich dostęp. Eksperci z "Tygodnika Szczytno" radzą, jak zachować się, gdy znajdziemy cudze pieniądze w bankomacie - Odradzam ich branie i szukanie właściciela na własną rękę, bo można zostać oskarżonym o przywłaszczenie. Konsekwencje mogą być niemiłe. Najlepiej poczekać, aż pieniądze schowają się z powrotem do bankomatu lub jak najszybciej powiadomić o incydencie policję i przekazać nam to znalezisko. Jeśli weźmiemy pieniądze sobie, to popełnimy przestępstwo. Zgodnie z art. 284 kodeksu karnego za przywłaszczenie cudzej rzeczy grozi kara pozbawienie wolności do lat trzech, choć jest tam też zapis, że w przypadku rzeczy znalezionych można zostać ukaranym grzywną, a w najgorszym wypadku więzieniem na okres roku. Warto zatem pamiętać, że zostawione w bankomacie pieniądze to nie prezent od losu, ale czyjaś własność.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

14℃
7℃
Poziom opadów:
0.1 mm
Wiatr do:
20 km
Stan powietrza
PM2.5
40.73 μg/m3
Umiarkowany
Zobacz pogodę na jutro