Reklama

Dymka: kobieta nie zdążyła do szpitala i urodziła dziecko na klatce schodowej bloku. Poród odebrał tata

Mała Zuzanna | fot. Czas Miłości
Mała Zuzanna | fot. Czas Miłości

Nietypowa sytuacja w Poznaniu.

O sprawie poinformowała nas dumna babcia małej Zuzanny, która przyszła na świat 5 grudnia w bloku przy ulicy Dymka w Poznaniu. - Poród przyjął mój syn zachowując zdrowy rozsądek i wykazując ogromną odwagę - napisała do nas Kamila. - Dziecko urodziło się zdrowe. Syn zadziałał bardzo sprawnie tamując krwawienie z pępowiny, która przerwała się w trakcie porodu. Zaznaczam, że działał instynktownie i sprawnie mając na względzie życie własnego dziecka. Jak przyjechało pogotowie ratunkowe dziecko było już na świecie zawinięte w kocyku. Taka sytuacja miała miejsce w momencie, gdy rodzice dziecka udawali się do szpitala z uwagi na bóle porodowe - dodaje. - Życie jednak pisze różne scenariusze i dziecko urodziło się na wspomnianej klatce schodowej. W szpitalu na ul. Polnej syn okrzyknięty został bohaterem dnia.

Jakub Wakuluk, kierownik zespołów ratownictwa medycznego Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu potwierdza nam, że o 6.40 we wtorek karetkę wezwano do bloku na ulicy Dymka. - Wezwał nas mąż ciężarnej z informacją, że zbierali się do szpitala, bo skurcze były już ciągłe i ostatecznie żona urodziła dziecko na klatce schodowej bloku - mówi. - Na świat przyszła zdrowa dziewczynka. Nasz zespół zabrał mamę i dziecko do szpitala - dodaje.

Babcia Zuzi przyznaje, że dziewczynka wraz z mamą są już w domu. Życzymy zdrowia!

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

14℃
7℃
Poziom opadów:
0.1 mm
Wiatr do:
20 km
Stan powietrza
PM2.5
61.38 μg/m3
Dostateczny
Zobacz pogodę na jutro