Reklama

Były piłkarz Lecha Poznań nie żyje. Według miejskiej radnej, był zaniedbywany w poznańskim Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym

fot. WTK
fot. WTK

Poważne oskarżenia radnej Lidii Dudziak.

Na wtorkowej sesji Rady Miasta radna Prawa i Sprawiedliwości nagłośniła sprawę 81-letniego Czesława Szczepankiewicza, byłego piłkarza Lecha Poznań, który zmarł w tym tygodniu. Z relacji radnej wynika, że mężczyzna był zaniedbywany w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym przy ulicy Mogileńskiej. Jak relacjonuje WTK, mężczyzna m.in. miał uraz ręki, który miał powstać w wyniku zbyt mocnego zawiązania bandaża. - Gdyby to trwało kilka dni, mogłoby dojść do zakrzepicy - mówi w rozmowie z WTK radna Dudziak. Ale zarzutów jest więcej. Z jej informacji wynika, że zakład utrudniał bliskim byłego piłkarza kontakt z mężczyzną. Gdy natomiast trafił do szpitala na Szwajcarskiej, pracownicy lecznicy mieli stwierdzić, że jest zaniedbany.

Studiujesz? Chcesz poznać pracę dla miasta? Letnie, płatne staże studenckie w Urzędzie Miasta Poznania Do 18 czerwca br. aplikuj na www.poznan.pl/mim/staz/
REKLAMA

Szpital nie potwierdził jednak tych doniesień. ZOL również kategorycznie zaprzeczył, by doszło do takich zaniedbań. Ponieważ ZOL podlega pod Urząd Miasta, Wydział Zdrowia i Spraw Społecznych już wystąpił do dyrekcji placówki o wyjaśnienia. - Dalsze kroki będą możliwe dopiero po zapoznaniu się z wyjaśnieniami - powiedziała Magdalena Pietrusik-Adamska, szefowa wydziały. Wstępnie ustalono, że jedyną nieprawidłowością w opiece nad mężczyzną było pojawienie się u niego urazu ręki. Gdy jednak pracownicy zorientowali się, że uraz powstał, senior otrzymał pomoc.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

26℃
14℃
Poziom opadów:
8.4 mm
Wiatr do:
24 km
Stan powietrza
PM2.5
22.84 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro