Reklama
Reklama

Decyzji o budowie wiaduktów jeszcze nie ma, a przy Lutyckiej już tną drzewa. Blisko 900 sztuk do wycinki

fot. Mateusz
fot. Mateusz

Widok wyciętych drzew zmartwił naszych Czytelników.

W tej sprawie napisało do nas kilka osób. Między innymi Mateusz. - Mam pytanie! Czy wiedzą państwo może co dzieje się wzdłuż ulicy Lutyckiej przy przejeździe kolejowym? Mnóstwo drzew powycinanych. Czy to przygotowania do budowy wiaduktu? - dopytuje.

Maja Chłopocka z Poznańskich Inwestycji Miejskich potwierdza, że to prace przygotowawcze do budowy wiaduktów w tym rejonie Poznania. W ubiegłym tygodniu pisaliśmy jednak, że przetarg na wybór wykonawcy inwestycji nie został jeszcze rozstrzygnięty, bo oferty złożone przez firmy znacznie przekraczają założony budżet. - Miasto jest bardzo zdeterminowane, by przeprowadzić tę inwestycję - mówi nam Chłopocka. - Zgoda na wycinkę została wydana już wcześniej, w przypadku takich prac istotny jest termin ich przeprowadzenia. Gdybyśmy nie przeprowadzili wycinki przy Lutyckiej teraz, mogłoby to opóźnić inwestycję - dodaje.

PIM zapewnia, że zaprojektowanie wiaduktów w ciągu Lutyckiej i Golęcińskiej było dużym wyzwaniem nie tylko pod względem komunikacyjnym, ale też przyrodniczym. Trzeba było bowiem ograniczyć maksymalnie wpływ na rosnące tu drzewa. - Ze względu na skalę planowanych zadań nie dało się - co oczywiste - ograniczyć przesadzeń i wycinek drzew kolidujących z planowanym układem komunikacyjnym do zera. Po wielokrotnej analizie do przesadzenia zakwalifikowano ponad 100 drzew, zaś do wycinki - 854 drzewa. W zamian zaplanowano nasadzenia kompensacyjne ponad 3000 drzew. Uwarunkowania terenowe pozwalają, by tylko część z nich pojawiła się w bezpośrednim rejonie inwestycji.

Przy okazji nasadzeń kompensacyjnych zastosowane zostanie innowacyjne rozwiązanie. Drzewa mają się pojawić na terenie byłej szkółki roślin ozdobnych w Krzyżownikach. - Jest to jedyne, niewiele oddalone od inwestycji, miejsce na lokalizację tak dużej ilości drzew i krzewów w ramach nasadzeń kompensacyjnych. Obszar ten, zajmujący powierzchnię ponad 60 ha, zlokalizowany w Zachodnim Klinie Zieleni, u zbiegu ulic Słupskiej i Białoborskiej, zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego jest przeznaczony pod zalesienie - podkreśla Chłopocka.

Na czym będzie polegać innowacyjność metody zalesienia w tym miejscu? Użyty tam zostanie materiał sadzeniowy dwóch typów. - Pierwszy, pochodzący z nasadzeń kompensacyjnych, będzie stanowił pierwsze piętro przyszłego drzewostanu, które zostanie uzupełnione krzewami. Po upływie 5 lat pomiędzy nimi zostaną posadzone sadzonki rodzimych gatunków liściastych, stanowiących drugie piętro przyszłego drzewostanu. Zapewni to jego trwałość i odporność na niekorzystne zmiany klimatyczne. Dzięki temu rozwiązaniu w czasie o wiele krótszym niż w przypadku standardowych zalesień otrzymamy wielopiętrowy i wielogatunkowy drzewostan, co ma szczególne znaczenie w procesie pochłaniania dwutlenku węgla z atmosfery oraz odporności na niekorzystne zmiany klimatu.

Na takie nasadzenia zgodził się już szef Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu. - Przyszły las w Krzyżownikach będzie składał się z drzew liściastych, stosownych do warunków glebowych i fitosocjologicznych. Zgodnie z Planem Urządzenia Lasu dla lasów komunalnych miasta Poznania do zalesiania stosowane są sadzonki rodzimych dębów, lip, grabów, klonów i jarząbów. Nie planuje się sadzenia drzew iglastych, ze względu na ich niską odporność na postępujące, niekorzystne zmiany klimatyczne. W pierwszym etapie planowane jest posadzenie niemal 3000 drzew oraz nasadzenia krzewów, które docelowo będą stanowić podszyt, wspomagając powstanie specyficznego mikroklimatu leśnego, na powierzchni 33 700 m2.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

7℃
0℃
Poziom opadów:
3.3 mm
Wiatr do:
25 km
Stan powietrza
PM2.5
9.62 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro