Reklama
Reklama

Mama Liwii i "Pan z Lombardu" dziękują Czytelnikom epoznan.pl, naszyjnik teraz trafi na inną licytację

fot. Kadr z filmu "Pan z Lombardu"
fot. Kadr z filmu "Pan z Lombardu"

Wracamy do sprawy małej Liwii cierpiącej na mukowiscydozę.

Kilkukrotnie namawialiśmy Czytelników epoznan.pl do pomocy w zbiórce na rzecz chorej dziewczynki, której mama pochodzi z Poznania.

Wszystko zaczęło się od tego, że mama Liwii przyszła do lombardu sprzedać łańcuszek córki. Pan z lombardu w pewnym momencie zauważył grawer na naszyjniku, było to imię "Liwia". Kobieta wtedy przyznała, że to imię jej córki, była zmuszona sprzedać biżuterię, ponieważ zbierała pieniądze na leczenie córki. Sprzedawca postanowił wykorzystać swoją popularność w sieci, żeby zebrać odpowiednią kwotę na leczenie Liwii. Zbiórka nagle ruszyła naprzód. Okazało się, że fani człowieka z lombardu mają ogromne serca. Jednak do końca zbiórki została niewielka kwota. Wtedy redakcja epoznan.pl opublikowała materiał, w którym przedstawiona została historia dziewczynki chorej na mukowiscydozę, do tego dochodziły u niej ataki padaczki. Poznaniacy pokazali, że mają wielkie serca, zbiórka znowu ruszyła. Wspólnymi siłami udało się zebrać całą kwotę na leczenie komórkami macierzystymi.

Dziś pani Sylwia, mama Liwii dziękuje każdemu, kto przyczynił się do zebrania pełnej kwoty.

Historia łańcuszka jest najciekawsza, ponieważ Pan z lombardu wystawił łańcuszek wraz z naszyjnikiem na internetową licytację. Kwota licytacji sięgała już nawet 10 tysięcy, ale ... okazało się, że licytowało dziecko, które z oczywistych powodów nie było w stanie zapłacić takiej kwoty. W poniedziałek mama Liwii odwiedziła Pana z lombardu w celu złożenia osobistych podziękowań za pomoc. Pan z lombardu chciał oddać jej łańcuszek, ale pani Sylwia zdecydowała się wystawić naszyjnik na licytację dla kolejnego chorego dziecka.



Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

20℃
12℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
24 km
Stan powietrza
PM2.5
10.94 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro