Reklama

Kilka martwych dzików w jeziorze pod Poznaniem. Znana jest przyczyna ich śmierci

Zdjęcie ilustracyjne, archiwum
Zdjęcie ilustracyjne, archiwum

Martwe zwierzęta zostały znalezione w jeziorze Wronczyńskim Małym pod Pobiedziskami.

O sprawie pod koniec marca informowała Gazeta Wyborcza. Martwe zwierzę 11 marca zauważyła jedna z mieszkanek okolicy. Natychmiast zgłosiła do odpowiednich służb. Minęły dwa tygodnie, dzik dalej unosił się na wodzie, a niedaleko niego pojawił się kolejny. Kobieta wraz z córką znowu udała się nad wodę i tym razem z przerażeniem odkryła, że w wodzie jest pięć kolejnych martwych dzików. Następnego dnia wszystkie leżały ułożone na brzegu obok siebie.

Jak informowali pod koniec marca dziennikarze gazety, sprawą zajęli się urzędnicy oraz wysłannik lekarza weterynarii, ale nie mógł dostać się do zwierząt znajdujących się w wodzie. Dziki na brzeg wyciągnął zarządca akwenu - Wody Polski. Wówczas była możliwość, by pobrać od zwierząt próbki do badań.

Do sprawy wraca Radio RMF24.pl. To już pewne, że przyczyną śmierci dzików nie było ASF. "Najprawdopodobniej dziki weszły na zamarznięte jezioro i lód się pod nimi załamał. Następnie utonęły, a woda zaczęła je teraz wyrzucać na brzeg" - powiedział w rozmowie z dziennikarzami Grzegorz Wegiera, powiatowy lekarz weterynarii z Poznania. "To mogą być dziki, o których myśliwi mówili nam w marcu, że mogły utonąć w zbiorniku" - dodał.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

8℃
4℃
Poziom opadów:
6.6 mm
Wiatr do:
22 km
Stan powietrza
PM2.5
8.70 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro