Reklama

Były poseł z Poznania skazany za wyłudzanie kredytów

archiwum | fot. WTK
archiwum | fot. WTK

O Tomaszu G. znowu jest głośno.

Jak podaje Głos Wielkopolski, w poniedziałek zakończył się jeden z procesów, w którym na ławie oskarżonych zasiada były poseł PiS i Solidarnej Polski z Poznania - Tomasz G. Mężczyznę oskarżono o wyłudzanie kredytów. Konkretnie chodzi o około 88 tysięcy złotych.

Sprawa miała swój początek pod koniec lat 90. Właśnie wtedy G. występował w roli pełnomocnika sieci rodzinnych sklepów meblowych (należących do jego brata), w których miało dochodzić do wyłudzania kredytów. Podstawione osoby miały kupować meble na raty, ale kredytu nie spłacały. Sklep otrzymywał całą kwotę od banku, a później okazywało się, że podstawione "słupy" nie mogły kredytu spłacać, bo nie miały na to środków finansowych.

Tomasz G. usłyszał 18 zarzutów. W sądzie nie przyznał się do winy. Proces rozpoczął się dopiero w 2017 roku, bo polityka wcześniej chronił immunitet. Na poniedziałkowej rozprawie G. się nie pojawił twierdząc, że jest chory. Sędzia jednak nie uwzględnił jego zwolnienia lekarskiego, nie uwzględnił też wniosku obrońcy o odroczenie rozprawy.

Prokuratura chciała dla mężczyzny 1,5 roku więzienia i naprawienia przez niego szkody oraz zapłaty grzywny. Obrońcy byłego posła chcieli natomiast jego uniewinnienia. Ostatecznie sąd uznał Tomasza G. winnym i skazał go na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat. Dodatkowo mężczyzna musi naprawić szkodę oraz zapłacić karę grzywny. Wyrok nie jest prawomocny, już zapowiedziano apelację.

Na początku stycznia pisaliśmy o tym, że Tomasz G. jest oskarżony w jeszcze jednej sprawie. Do sądu trafił wówczas akt oskarżenia przeciwko byłemu posłowi, jego żonie Magdalenie, a także czterem innym osobom. Tomaszowi G. Zarzuca się popełnienie 10 przestępstw. Między innymi miał wyłudzić z Kancelarii Sejmu 400 tysięcy złotych na prowadzenie biura poselskiego, a także sprzeniewierzyć 5 milionów złotych jako kanclerz prywatnej uczelni. Poznańskiej uczelni, której założycielką jest jego żona. Tomasz G. miał wypłacać pieniądze z konta uczelni, a chodzi m.in. o pieniądze przyznane szkole przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego na bezzwrotną pomoc materialną dla studentów. W tym przypadku to 600 tysięcy złotych. Ponadto ponad 50 tysięcy złotych szkoła miała wydać na meble i przeprowadzkę, a Tomasz G. miał wykorzystać te pieniądze niezgodnie z przeznaczeniem. Pozostałe zarzuty dotyczą nakłania do poświadczania nieprawdy, a także do nierzetelnego prowadzenia ksiąg rachunkowych. W tym przypadku Tomaszowi G. grozi do 10 lat więzienia.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

16℃
6℃
Poziom opadów:
1.9 mm
Wiatr do:
19 km
Stan powietrza
PM2.5
64.65 μg/m3
Dostateczny
Zobacz pogodę na jutro