Reklama
Reklama

Poznaniacy wciąż śmiecą na potęgę. Do końca listopada usunięto ponad 1000 dzikich wysypisk

fot. SM
fot. SM

To więcej niż przed rokiem.

W ostatnim czasie strażnicy miejscy doprowadzili do usunięcia kilku dzikich wysypisk. - Przy ul. Sielawy, w pobliżu stacji transformatorowej, pozostawiono butelki, papiery i worki foliowe. Interweniowała strażniczka rejonowa, a porządkowaniem śmieci zajęli się pracownicy zarządcy zanieczyszczonego terenu - wyjaśnia SM.

Przy ulicy Karpia strażnik miejski doprowadził do uprzątnięcia chodnika, który był pokryty grubą warstwą liści. - W lesie, przy ul. Umultowskiej, znajdowało się koczowisko osoby będącej w kryzysie bezdomności. Wspólne działania strażniczki rejonowej, pracownika socjalnego MOPR i przedstawiciela właściciela terenu doprowadziły do opuszczenia tego miejsca (bezdomny mężczyzna zgodził się na udzielenie sobie pomocy socjalnej). Po upewnieniu się, że nie przebywa on już w tym miejscu, właściciel terenu zlecił uporządkowanie pozostawionych rzeczy.

Dzikie wysypisko powstało też na nadwarciańskich terenach. Ktoś porzucił tam dachówki i papę. I ten teren uprzątnięto. - Do końca listopada doprowadzili oni do usunięcia 1003 dzikich wysypisk odpadów. W analogicznym okresie ubiegłego roku usuniętych było ich 924.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

6℃
1℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
15 km
Stan powietrza
PM2.5
22.79 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro