Reklama
Reklama

Włamał się do domu, w którym spali domownicy. Ukradł biżuterię i uciekając... ją zgubił

fot. policja
fot. policja

To był "pechowy" wieczór dla włamywacza z Wolsztyna.

Wszystko zaczęło się w niedzielę wieczorem. Około 22.00 29-latek z gminy Wolsztyn próbował włamać się do jednego ze sklepów w centrum miasta. - Chcąc sforsować szybę wystawową kilkukrotnie uderzył w nią kamieniem. Szyba okazała się przeszkodą nie do pokonania, a uruchomiony alarm spłoszył niedoszłego włamywacza - podaje policja.

Świadkowie opisali policjantom, którzy pojawili się na miejscu, jak wyglądał niedoszły włamywacz. Pokazali też, w którą stronę uciekł. Nie udało się go jednak odnaleźć. Ale kilka godzin później, około 3.00, na numer 112 zadzwonił mieszkaniec domu z ulicy Fabrycznej w Wolsztynie. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy, którzy akurat byli w pobliżu. - Jak ustalili, w czasie, gdy domownicy spali w pokojach na wyższej kondygnacji, sprawca wybił szybę drzwi tarasowych i po dostaniu się do wnętrza splądrował jedno z pomieszczeń, kradnąc drobną biżuterię.

Policjanci przeszukali dom, a także okolicę okradzionego domu. W pobliżu znaleźli skradzione przedmioty, które włamywacz zgubił w trakcie ucieczki. Zaledwie chwilę później natknęli się na mężczyznę przebywającego na sąsiedniej działce. - 29-latek nie potrafił wytłumaczyć powodu swojej obecności w tym miejscu i czasie. Policjanci przeszukali plecak, jaki miał ze sobą. Podczas przeszukania znaleźli w nim m.in. śrubokręty i klucze oraz przedmioty rozpoznane później przez właścicieli posesji, jako ich własność.

29-latka przewieziono na komendę, gdzie przebadano go alkomatem, który wykazał 1,26 promila w wydychanym powietrzu. We wtorek mężczyzna usłyszał zarzuty usiłowania włamania i włamania, za które może trafić do więzienia na 10 lat. Sąd zdecydował o umieszczeniu go w areszcie na 2 miesiące.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

23℃
14℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
13 km
Stan powietrza
PM2.5
5.34 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro