Reklama

Posłanka Kretkowska z apelem do prezydenta Jaśkowiaka: "3854 uczniów nie znalazło się w żadnej szkole!"

Zdjęcie ilustracyjne. | fot. StockSnap/pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne. | fot. StockSnap/pixabay.com

Katarzyna Kretkowska publiczny apel skierowała do prezydenta Poznania oraz do starosty powiatu poznańskiego.

Zarzuciła Jackowi Jaśkowiakowi oraz Janowi Grabkowskiemu, że mimo iż była znana liczba absolwentów ósmych klas szkoły podstawowej, która będzie się ubiegać o przyjęcie do szkoły w czerwcu, miasto Poznań, według posłanki, przygotowało o połowę mniej miejsc w szkołach.

W wyniku tegorocznej rekrutacji do szkół ponadpodstawowych w Poznaniu doszło do kompromitujących i stresujących sytuacji, które nigdy nie powinny były się wydarzyć. Apeluję o wyciągniecie z tego wniosków i stworzenie nowych, mądrych rozwiązań by tegoroczna sytuacja nigdy więcej się nie powtórzyła - podnosi w apelu Katarzyna Kretkowska i podsumowuje liczbę uczniów, która nie dostała się do szkoły średniej w pierwszej i kolejnych rekrutacjach - W efekcie 3854 ósmoklasistów po pierwszym etapie rekrutacji nie znalazło się w żadnej szkole!! Po drugim etapie 1200, a obecnie nadal, w przeddzień rozpoczęcia roku szkolnego kilkuset uczniów nadal nie wie, czy w ogóle i do jakiej szkoły jutro pójdzie!

Kretkowska w apelu sytuację tę nazywa kuriozalną i "wysoce naganną" - Szkoły publiczne utrzymywane są z podatków obywateli, podatków wspólnoty lokalnej i stanowią jedno z dwóch czołowych zadań lokalnych samorządów lokalnych. Tymczasem w Poznaniu zamiast troski i staranności w dopilnowaniu, by oferta miejsc w szkołach odpowiadała zapotrzebowaniu, rodzice i absolwenci zderzyli się z urzędniczym bałaganem, dezynwolturą i lekceważeniem. Co tym bardziej dla nas przykre, podobnego bałaganu jak w Poznaniu nie było w żadnym innym polskim mieście! - zarzuca posłanka.

Kretkowska podnosi kwestię przyjmowania do szkół średnich uczniów z powiatu poznańskiego - Szkoły średnie miasta Poznania, licea i technika oraz szkoły branżowe są od początku ich powstania szkołami dla uczniów zarówno z miasta jak i powiatu poznańskiego. Od 1996 roku, odkąd miasto przejęło prowadzenie tych szkół od państwa coroczna oferta dostępnych w nich miejsc obejmowała uczniów z całej poznańskiej aglomeracji. Zatem zdumiewają i alarmują obecne wypowiedzi Prezydenta Poznania i przedstawicieli Wydziału Oświaty zapowiadające, że miasto nie czuje się zobowiązane zapewniać miejsca w szkołach ubiegającym się o nie uczniom z powiatu poznańskiego!

Posłanka w swoim apelu przypomniała, że za uczniem "idą pieniądze" z budżetu, który jest przeznaczony dla wszystkich uczniów w szkołach ponadpodstawowych, niezależnie czy są z miasta, czy z powiatu.

Zwracam się z apelem do Prezydenta Miasta, do Starosty Powiatu Poznańskiego i do radnych miasta i powiatu o przyjęcie perspektywy aglomeracji poznańskiej przy projektowaniu rozwiązań oświatowych celem zarówno jak najlepszego wykorzystania potencjału edukacyjnego aglomeracji i zapewnienia wszystkim absolwentom szkół podstawowych dalszej kontynuacji nauki jak i zapobieżenia powtórzenia się tegorocznego bałaganu i stresów przy okazji kolejnych rekrutacji. Potencjał edukacyjny aglomeracji poznańskiej będzie dobrze wykorzystany jedynie przy współpracy obu samorządów powiatowych na jasnych zasadach. Można z jednej strony zachęcać powiat do tworzenia nowych szkół ponadpodstawowych na swoim terenie, nie wszyscy uczniowie przecież muszą dojeżdżać do szkół w Poznaniu. Bardzo dobrym przykładem niech tu będzie Zespół Szkół Branżowych otwarty rok temu przez gminę Tarnowo Podgórne - zwróciła się Katarzyna Kretkowska i podniosła kwestię dofinansowywania przez powiat - Tymczasem jak dotąd mamy sytuację patową: powiat nie chce dopłacać do uczniów uczęszczających do szkół w Poznaniu, a w odwecie Prezydent Miasta blokuje ilość dostępnych w szkołach miejsc. Za brak woli porozumienia w tej sprawie lokalnych polityków cenę płacą uczniowie. Ów brak woli jest zaskakujący tym bardziej, że władzę w obu samorządach - miejskim i powiatowym - sprawują politycy z tego samego ugrupowania politycznego, czyli z Koalicji Obywatelskiej.

Na koniec posłanka zaapelowała o rozwiązanie sytuacji - Apeluję do Państwa o mądre rozwiązania, o współdziałanie zamiast kłótni i ambicjonalnych przepychanek, o nie tworzenie ze szkół kolejnego ringu bokserskiego i nie obarczanie dyrektorów szkół konsekwencjami zaniedbań i błędów popełnionych przez władze zwierzchnie. Zaoszczędźmy dzieciakom i rodzicom na przyszłość kolejnych stresów i łez! Edukacja to najważniejsza inwestycja w naszą wspólną przyszłość!

Kilkukrotnie na naszych łamach informowaliśmy, że trudna sytuacja związana z kumulacją podwójnego rocznika dotyczyła wielu miast w Polsce, o czym alarmowały lokalne media. Między innymi w Warszawie do liceum nie dostali się absolwenci z dobrymi wynikami testu, jak i dobrymi ocenami, informowała o tym również Gazeta Wyborcza z warszawskiego regionu.

Lokalne władze w Poznaniu informowały o tym, że zniesiono również limit 30 osób w klasie. W szkołach, w których uruchamiano nowe klasy, miejsca zapełniały się w kilka sekund. Te działania zmniejszyły liczbę uczniów, którzy nie dostali się do żadnej szkoły, ale jednak nie rozwiązały całkowicie problemu.


Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

24℃
14℃
Poziom opadów:
0.1 mm
Wiatr do:
17 km
Stan powietrza
PM2.5
6.93 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro