Reklama

Koniec sezonu dla Anity Włodarczyk. Goniąc złodzieja zerwała mięsień

fot. Anita Włodarczyk / FB

Jeszcze kilka dni temu była nadzieja, że kontuzja nie okaże się poważna.

W sobotę pisaliśmy o nietypowym incydencie, jaki przytrafił się mistrzyni w rzucie młotem pochodzącej z Rawicza. Włodarczyk dzień wcześniej rzuciła się w pogoń za złodziejem jej auta. Lekkoatletka sama go pojmała i przekazała w ręce policji. Niestety przypłaciła to kontuzją i jak sama informowała, w poniedziałek miała przejść operację. - Sprawca miał szczęście, że Mistrzyni postanowiła go złapać, a nie rzucić w niego młotem - komentowali policjanci.

Niestety, ale już wiadomo, że kontuzja jest poważna i Anita Włodarczyk musi zakończyć sezon. - Czasem los ma inne plany. Mój sezon lekkoatletyczny dobiegł końca. Kiedy biegłam sprintem za złodziejem, totalnie zerwałam mięsień dwugłowy uda. Adrenalina była taka, że nawet tego nie poczułam. Wczoraj przeszłam udaną operację, pod okiem dr Roberta Śmigielskiego, który podczas mojej kariery sportowej już po raz piąty mnie operował - napisała mistrzyni na Facebooku. - Wiem, że jestem pod super opieką medyczną doktora i jego zespołu medycznego. Zawsze z każdej kontuzji wychodziłam zwycięsko i teraz wierzę, że również tak będzie. Czeka mnie sporo pracy na rehabilitacji. Pamietam doskonale jak to było na dwa lata przed Tokyo, kiedy miałam operacje kolana , przeszłam długą, pracochłonną ścieżkę, aby wrócić do sportu, aby wrócić na podium olimpijskie. Teraz mam wielką motywacje aby to powtórzyć i za dwa lata znowu stanąć na podium w Paryżu. Obecnie noga przez kilka tygodni w gipsie - dodała.

Lekkoatletka podziękowała też kibicom za grom wsparcia. - Zrobię wszystko, aby wrócić w przyszłym roku do koła i jeszcze sprawić Wam wiele radości, wzruszeń - zapewniła.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

3℃
0℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
11 km
Stan powietrza
PM2.5
25.17 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro