Reklama

Tak wygląda Plac Kolegiacki po przebudowie

fot. Przemysław Łukaszyk
fot. Przemysław Łukaszyk

Jak Wam się podoba?

Przebudowa placu Kolegiackiego rozpoczęła się w kwietniu 2019 roku, a więc właśnie mijają 3 lata od momentu, gdy zaczęto tu działać. Zgodnie z pierwotnym planem inwestycja miała się zakończyć w... 2020 roku, ale dziś wszyscy wiemy, że tego terminu nie udało się dotrzymać.

Studiujesz? Chcesz poznać pracę dla miasta? Letnie, płatne staże studenckie w Urzędzie Miasta Poznania Do 18 czerwca br. aplikuj na www.poznan.pl/mim/staz/
REKLAMA

- Plac Kolegiacki po zakończeniu inwestycji będzie przestrzenią o zupełnie nowym wymiarze. Zmieni się na nim wszystko prócz kształtu narzuconego przez historyczny układ urbanistyczny. Stanie się placem publicznym i strefą ruchu pieszego. Znikną bariery, które obecnie dzielą tę przestrzeń na kilka części - informował 3 lata temu urząd miasta. - Przestrzeń została zaprojektowana tak, by zaprosić na nią restauratorów z ogródkami gastronomicznymi. Zamiast głogów i akacji na placu pojawią się platany klonolistne i krzewy. Plac będzie przyjazny dla osób z niepełnosprawnościami i pozbawiony barier architektonicznych. Mozaikowa nawierzchnia z granitowej kostki będzie odpowiednio wyprofilowana, antypoślizgowa i nastrojowo podświetlona - zapowiadano.

Skąd opóźnienie? Było spowodowane przede wszystkim odkryciami archeologicznymi w tym miejscu. Przed rozpoczęciem przebudowy placu sądzono, że nie będzie tam zbyt wiele do odkrywania - wskazywały na to wyniki badań archeologów sprzed nieco ponad 20 lat. Szybko jednak okazało się, że archeolodzy mają tu mnóstwo to odkrycia. Ekshumowano stąd na przykład ponad 4,5 tysiąca osób. Historia skomplikowała też plany projektowe. Ze względu na dużo odkryć, konieczne okazało się przeprojektowanie budynku podziemnego, w którym znajdą się np. wentylatornia, sterownia fontanny i cała infrastruktura teletechniczna. A to wiązało się z koniecznością uzyskania zamiennego pozwolenia na budowę.

Po wszystkich "przygodach" ostatecznie plac ukończono (choć oficjalnie jeszcze o tym nie poinformowano), ale przez niektórych został nazwany betonową pustynią. Miasto od początku zapewnia, że takie opinie nie są obiektywne, a na placu znajduje się obecnie więcej drzew niż przed przebudową. - Przed budową plac był przede wszystkim parkingiem, co widać na załączonych archiwalnych zdjęciach. Po zakończeniu remontu obiekt będzie służył mieszkańcom, nie tylko tym zmotoryzowanym. Będzie miejsce na ławki, ogródki gastronomiczne, wydarzenia kulturalne - podkreślali w lutym.

Oto jak prezentuje się plac w całej okazałości:


Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

27℃
15℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
17 km
Stan powietrza
PM2.5
9.45 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro