Reklama

Solaris o zapowiedzianym strajku generalnym: "pracownicy dostali podwyżki, akcja strajkowa może wpłynąć negatywnie na działanie firmy"

Pikieta przed Solarisem / archiwum | fot. Wielkopolska Solidarność / FB

Wersja przedstawiana przez firmę Solaris jest inna niż ta prezentowana przez związkowców.

Już w środę pisaliśmy, że na najbliższy poniedziałek, 24 stycznia, planowany jest strajk generalny w zakładzie Solaris Bus & Coach pod Poznaniem. Taką decyzję podjęli pracownicy w referendum, o czym poinformowali związkowcy. Jak podkreślili, do strajku dojdzie ze względu na to, że pracodawca nie spełnił żądania dotyczącego wzrostu wynagrodzenia pracowników.

Studiowanie nie musi być nudne! Rozpocznij naukę z Wyższą Szkołą Zdrowia, Urody i Edukacji w Poznaniu! Zapisz się na Kosmetologię lub Dietetykę!
REKLAMA

Do sprawy odnosi się rzecznik Solarisa, Mateusz Figaszewski. - Pracodawca w pełni respektuje prawo organizacji Związkowych do podjęcia strajku. Oczywiście z poszanowaniem wszystkich przepisów, w szczególności tych dotyczących możliwości kontynuowania pracy przez pracowników naszej firmy, którzy nie popierają strajku i się do niego nie przyłączają (większość wszystkich pracowników firmy nie wzięła udziału w referendum lub była przeciw strajkowi w referendum- 51,1 procent) - zauważa.

- Jednocześnie wyrażamy głębokie ubolewanie, że strona Związkowa zdecydowała się na podjęcie, w naszym odczuciu nieproporcjonalnych działań, jakim jest decyzja o strajku. Od samego początku, na każdym etapie negocjacji, strona Związkowa bowiem wykazywała pozorowaną chęć rozmów i wypracowania porozumienia kończąc jednostronnie poszczególne fazy negocjacji po zaledwie dwóch spotkaniach - dodaje.

Jak podkreśla Figaszewski, Solaris wielokrotnie próbował zawrzeć porozumienie ze związkowcami, ale było ono odrzucane. Ostatecznie firma zdecydowała się na przyznanie pracownikom podwyżek. - 14 stycznia pracodawca, jednostronnie przyznał wszystkim pracownikom firmy podwyżki w wysokości 5 procent wynagrodzenia (minimum 270 zł brutto, co z premiami oznacza około 340 zł brutto). Dodatkowa grupa około 800 pracowników bezpośrednio produkcyjnych otrzymała dodatkową podwyżkę - dotyczy to elektryków, spawaczy, lakierników i brygadzistów. Jest to część wynagrodzenia zasadniczego - tłumaczy.

Podwyżki dają w skali roku o 17 mln złotych więcej w budżecie płacowym zakładu. - Zapowiedziana na 24 stycznia akcja strajkowa może wpłynąć negatywnie na działanie przedsiębiorstwa, co w przyszłości nie tylko utrudni rozmowy o podwyżkach płac, ale może także zachwiać stabilnością miejsc pracy. Przypominamy, że osobom, które wezmą udział w strajku, nie przysługuje za ten czas wynagrodzenie. Dlatego ponownie apelujemy do strony związkowej i jej liderów, o zaprzestanie strajku, powrót do rozmów i jak najszybsze wypracowanie porozumienia z korzyścią dla wszystkich pracowników i przyszłego rozwoju firmy - kończy Figaszewski.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

19℃
7℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
21 km
Stan powietrza
PM2.5
12.36 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro