Reklama

Premier Morawiecki: protesty mogą mieć tragiczne skutki. "Niech gniew skupia się na mnie"

fot. Kancelaria Premiera
fot. Kancelaria Premiera

W czwartek odbyła się konferencja premiera Mateusza Morawieckiego.

Premier w towarzystwie m.in. ministra Adama Niedzielskiego i Michała Dworczyka pojawił się na Stadionie Narodowym, gdzie powstał szpital tymczasowy. Wbrew spekulacjom szef rządu nie ogłosił nowych obostrzeń.

Nie czekaj. Od 1 stycznia 2024 r. korzystanie z bezklasowych kotłów jest karalne. Wymień kopciucha w miejskim programie Kawka Bis. Zgłoś się i otrzymaj nawet 40 000 zł.
REKLAMA

- Wiosną, gdy zakażeń było dużo mniej, wszyscy byliśmy zdyscyplinowani, co pozwoliło ograniczać rozprzestrzenianie się wirusa. Dzisiaj, kiedy zakażeń i zgonów jest wielokrotnie więcej, tej dyscypliny nie utrzymujemy, a na skutek tego tworzą się nowe ryzyka rozprzestrzeniania wirusa - mówił premier.

W przemówieniu nie zabrakło odniesień do obecnej sytuacji na ulicach. - Mam apel do protestujących: niech ten gniew skupia się na mnie, na politykach, niech dotyka mnie, ale niech nie dotyka tych, których za 2 tygodnie może dotknąć. Spotkacie się w autobusie, w domu, na spotkaniach ze starszymi i to może skutkować tragicznymi skutkami. Spory światopoglądowe są ważne i musimy je przeprowadzić, ale zróbmy to w taki sposób, żeby nie tworzyć dodatkowego zagrożenia dla starszych - apelował Morawiecki.

W czwartek padł rekord zakażeń, ale nie wywołało to na razie nowych konsekwencji. - Chcemy się powstrzymać i nie zamykać gospodarki tak długo, jak będzie to możliwe, ale do tej potrzebne są zasady dystansu społecznego - zapewnił premier.

- Przygotowujemy państwo również na bardzo niedobry scenariusz, stąd szpital taki jak tu na Stadionie Narodowym w Warszawie
- podsumował.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

28℃
20℃
Poziom opadów:
0.9 mm
Wiatr do:
15 km
Stan powietrza
PM2.5
18.35 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro