Reklama

Poznańscy ratownicy sami wystawiają sobie nekrolog. "Pacjencie uratuj się sam"

fot. Czytelniczka

Zdaniem ratowników, jeśli sytuacja w służbie zdrowia się nie zmieni, ratowników medycznych wkrótce "nie będzie".

Już w połowie października pisaliśmy o trwającym proteście ratowników medycznych. Nie tylko w Poznaniu, ale w całym kraju. Protestujący domagają się przede wszystkim wprowadzenia etatów, stopniowania ratowników, urlopu szkoleniowego, a także emerytury po 25 latach pracy. Ale to nie wszystko. Trwa pandemia, ratownicy chcą także, by precyzyjnie określono kwestię ich wynagrodzenia w sytuacji konieczności odbycia kwarantanny. Domagają się także ujednolicenia zasad wynagradzania.

Najlepszy manicure w Swarzędzu Najlepsza fryzura w Swarzędzu #wonderlandpolska #peselniemaznaczenia
REKLAMA

O proteście głośno zrobiło się już we wrześniu, zaskoczenia nie krył rząd. Ministerstwo Zdrowia twierdzi, że ratownicy otrzymali dodatek do pensji w wysokości 1600 złotych. Zapewnia też, że trwają prace nad ustawą o zawodzie ratownika medycznego. Komitet Protestacyjny Ratowników Medycznych zapowiedział, że nie będzie brać udziału w rozmowach z MZ "do czasu zaproponowania konkretnych rozwiązań i propozycji, zawierających przede wszystkim termin ich realizacji".

Do naszej redakcji dotarło zdjęcie z osiedla Piastowskiego, na którym znajduje się podstacja Pogotowia Ratunkowego. Rozwieszono tu wielki nekrolog. - To porażające jak dużo robi personel medyczny dla nas, a jak mało dostaje w zamian. Mamy prawdziwych bohaterów tuż obok siebie, tylko że w takich warunkach nie wiem czy dozipią do końca roku - napisała nasza czytelniczka.

Na nekrologu czytamy: "Ś.P. Ratownik Medyczny / Zawód wymiera z powodu fatalnej sytuacji nie tylko finansowej. Był zmuszony pracować 400 godzin miesięcznie, zarabiając głodową stawkę na umowie śmieciowej. Zmarł z przemęczenia pełniąc dyżur. Za sytuacje odpowiedzialny jest Rząd RP". - Pacjencie uratuj się sam - nas za chwilę nie będzie! - piszą ratownicy.

W połowie października rzecznik poznańskiego pogotowia zapewniał, że mieszkańcy Poznania i powiatu poznańskiego są bezpieczni mimo trudnej sytuacji. Dziś Robert Judek przyznaje, że nie wie jak będzie. - W połowie października mieliśmy trudną sytuację, a teraz ona jeszcze się pogarsza, co widać w całym kraju. Ratownicy są zmęczeni, ale pracują. Dziesiątkują nas jednak choroby, część jest na kwarantannie - mówi.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Cały Poznań w korkach: "śnieg w grudniu - kto by się spodziewał?"
7℃
-2℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
23 km
Stan powietrza
PM2.5
58.12 μg/m3
Dostateczny
Zobacz pogodę na jutro