Reklama
Reklama

Poznańska blogerka oszukiwała klientów? Produkt "wykonany w Polsce" pochodził z Chin

fot. Instagram Jessica Mercedes

Pochodząca z Poznania Jessica Mercedes, jedna z najsłynniejszych polskich blogerek i influencerek, ma spore problemy.

Mercedes od pewnego czasu nie tylko reklamuje w swoich mediach społecznościowych i na blogu produkty konkretnych firm, ale też swoją markę odzieżową - Veclaim. Tworząc swoją odzieżową firmę podkreślała, że zależało jej na tym, by produkty powstawały od początku do końca w Polsce. W ubiegłym tygodniu okazało się jednak, że przynajmniej w części blogerka mija się z prawdą.

W internecie pojawiły się bowiem zdjęcia, na których widać t-shirty sygnowane logo Veclaim, na których prawdopodobnie "zapomniano" odciąć metkę producenta - znanej firmy produkującej jednokolorowe m.in. koszulki. Chodzi o Fruit of the Loom. Za białą koszulkę tej firmy w internecie zapłacimy 20 złotych. Tymczasem Jessica Mercedes sprzedawała je w wersji postarzonej i z nadrukami (zaprojektowanymi przez firmę blogerki), ale w cenie już 200 złotych, zapewniając przy tym, że to polski produkt.

Gdy sprawa ujrzała światło dzienne, odniosła się do niej sama blogerka. - Moją ambicją jest, by wszystkie kluczowe procesy związane z tworzeniem marki toczyły się w Polsce. To tu wymyślamy, zdobimy, tworzymy kampanie. Tu płacimy podatki. W ostatnich miesiącach zdecydowaliśmy się wprowadzić do marki linie Basic. I przy okazji, faktycznie, na niewielkiej części kolekcji przetestować nowy model współpracy, jakim jest zakupienie do tworzenia naszych finalnych ubrań półproduktów od zagranicznego partnera. Wybraliśmy markę, która jest ekspertem w dziedzinie tworzenia dobrej jakości produktów basic'owych. Fruit of The Loom to nie pójście na skróty czy tani substytut. To najlepszy basic na rynku, z historią i jakością. Na tych basicach zbudowaliśmy linie kreatywną części kolekcji. Cała reszta procesu twórczego ma miejsce lokalnie, tak jak wielokrotnie obiecywałam - to tu, w Polsce, zdobimy rzeczy, tu zatrudniamy ludzi, tu produkujemy oprawę. Produkty, w których - podkreślę - tylko jeden z wielu elementów, sam basic, powstał poza Polską, stanowią zaledwie kilkanaście procent obecnego stocku. Dla nas to test, jeden z wielu projektów, nie zmiana filozofii. Powiem tak: ta sytuacja to dla mnie mocna lekcja. VECLAIM to młoda marka, a ja sama uczę się na błędach. Prawda jest taka, że wyłożyliśmy się na komunikacji, o ironio. W tym powinnam być przecież dobra. Nie poszliśmy na skróty z jakością. Nie zrezygnowaliśmy wcale z naszej filozofii. Po prostu powinniśmy byli pomyśleć o tym, żeby komunikować od początku ten test basic'ów i prace na produktach FOTL. Dla nas było oczywiste, że to pilotaż. I jesteśmy pewni jakości, na którą stawiamy. Ale dla Was, którzy - za co dziękuję - śledzicie to, co tworzymy, to nie musiało być jasne. Nie zamierzałam i nie zamierzam nikogo wprowadzać w błąd. Przepraszam wszystkich, którzy poczuli się z ta sytuacją źle - napisała w swoich mediach społecznościowych.

Przeprosiny mogą jednak nie wystarczyć. Jak podaje money.pl, sprawą zainteresował się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ma dogłębnie przeanalizować sytuację i jeśli okaże się, że będą podstawy do wszczęcia postępowania, tak się stanie.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

27℃
14℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
20 km
Stan powietrza
PM2.5
7.69 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro