Reklama
Reklama

Już raz pomogliście 9-letniej Nadii z Komornik. Potrzebne są kolejne miliony na jej leczenie

fot. siepomaga.pl

Historia 9-latki jest dramatyczna.

Nadia Szarek cierpi na skoliozę układową. Jej kręgosłup wykrzywia się tak bardzo, że zaczyna miażdżyć wewnętrzne narządy. Nie pomógł nawet implant, który miał powstrzymać wyginanie się kręgosłupa - wygiął się razem z nim. Dziecko bardzo cierpi, nie chodzi, a do tego bardzo ciężko oddycha. Dodatkowo 9-latka od urodzenia cierpi na zespół Silvera-Russella - bardzo rzadki zespół wad wrodzonych. Choć lekarze po urodzeniu Nadii zapowiadali, że będzie roślinką, dziewczynka pokazała jak bardzo się mylili. Zaczęła mówić, a później szybko raczkować. - Wyrosła na taką śmiała, odważną, pozytywnie nastawioną do życia dziewczynkę... Nie wiem, skąd w niej ta radość, ta siła - wyjaśniała w maju mama Nadii.

Niestety zaczęły się problemy z kręgosłupem, który zaczął się wykrzywiać. Najpierw go wydłużano metodą powodującą ból, potem przeprowadzono dwie operacje. - Plecki Nadia ma przecięte od szyi do pośladków, do tej pory się nie zagoiły... Ze zszywek spinających ranę tryskała krew. Nadia krzyczała z bólu, a ja razem z nią - z bezsilności - dodała.

Na początku roku na portalu siepomaga.pl prowadzono zbiórkę na leczenie Nadii w USA. - Specjaliści przeprowadzą operację usunięcia obecnego implantu, który zagraża życiu Nadii. Następnie Nadię czeka ponowne założenie wyciągu czaszkowego halogravity traction na około 2 tygodnie, a potem kolejna operacja wszczepienia właściwego implantu. To bardzo, bardzo skomplikowana procedura - wyjaśniała mama dziewczynki.

Na leczenie dziecka udało się zebrać ponad 3 miliony złotych - zbiórka zakończyła się sukcesem. Obecnie mama i Nadia są w USA. 3 października dziewczynka przeszła operację. - Myślałam, że wrócimy do domu na tarczy i napiszemy, że wszystko w porządku. Niestety, życie napisało inny scenariusz. Po operacji czekała mnie rozmowa z profesorem. Gdy zobaczył stan kręgosłupa Nadii, był zdruzgotany. Miał dla mnie dwie wiadomości - dobrą i złą... Dobra to taka, że udało się wyprostować kręgosłup - Nadia jest wyższa aż o 7 cm! Profesor wszczepił implant rosnący, który zahamował skrzywienie kręgosłupa. Narządy Nadii w końcu mają miejsce, by prawidłowo działać! Zła wiadomość jest taka, że potrzebny jest cykl kolejnych operacji, wydłużających instrumentarium... To jedyny sposób, by implant mógł rosnąć razem z kręgosłupem Nadii. Operacje będą się odbywać co 6-9 miesięcy, aż do momentu, gdy Nadia przestanie rosnąć! Niestety wiąże się to z kolejnym cierpieniem Nadii, narkozą, bólem i strachem... Jak również ogromnymi kosztami. Nie ma jednak innego sposobu, by uratować Nadię, jej kręgosłup i życie - zaznacza.

Operację zaplanowano na grudzień, ale odbędzie się później. Powód? Dziewczynka ma aż o 4 centymetry krótszą jedną nóżkę. - Lekarze chcą ją jak najszybciej wydłużyć... Założą specjalny aparat do wydłużania kości. Ściągną go kilka miesięcy później i zgrają to tak, by podczas jednej narkozy przeprowadzić od razu operację kręgosłupa i wydłużyć implant. Aby jednak tak się stało, musimy szybko zebrać pieniądze!

Nowa zbiórka na portalu siepomaga.pl rozpoczęła się w listopadzie. Trwa do 6 lutego. Tym razem potrzeba prawie 4,8 mln złotych na wyleczenie dziewczynki. Dotąd uzbierano nieco ponad milion złotych. Pomóc możesz TUTAJ.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

4℃
0℃
Poziom opadów:
1 mm
Wiatr do:
27 km
Stan powietrza
PM2.5
14.06 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro