Reklama
 Pogoda jutro  Pogoda Poznań
0 -4
Reklama
zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
1°C 1029 hPa
JUTRO
pogoda
0°C 1021 hPa
POJUTRZE
pogoda
1°C 1021 hPa
zakładka
WIADOMOŚCI
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI

Strażak walczy o życie, budowa trasy na Franowo wznowiona

red/mk
piątek, 17.06.2011 r.
godz. 14.53

22-letni strażak został porażony prądem na budowanie linii tramwajowej na Franowo. Płot ogradzający budowę był pod napięciem, bo podtrzymujące go kotwy zostały wbite w podziemne przewody. Zagrożenie już usunięto.

Do tragicznego wypadku doszło w czwartek po godz. 23.00. Strażacy udali się na plac budowy trasy tramwajowej na Franowo po interwencji portalu epoznan.pl. Nasz czytelnik Paweł alarmował nas, że płot wzdłuż budowy na skrzyżowaniu ulic Chartowo i Piaśnickiej najprawdopodobniej znajduje się pod napięciem. Jak relacjonował, w miejscu połączenia ogrodzenia z ziemią od czasu do czasu pojawiały się iskry. Sfilmował je telefonem komórkowym. Każdej osobie, która dotknęłaby wówczas ogólnodostępnego płotu na Ratajach groziło śmiertelne niebezpieczeństwo.

Na miejsce udała się jednostka straży pożarnej. Strażacy sprawdzili bezpieczeństwo płotu i całego placu budowy. Rozmawiali też z osobami pilnującymi placu. – Gdy nic już nie wskazywało na jakiekolwiek zagrożenie, postanowili wyjechać. I przy wyjeżdżaniu, już praktycznie opuszczając plac budowy, strażak podszedł do bramy i z niewyjaśnionych do tej pory przyczyn został porażony prądem – mówi st.sekc. Michał Kucierski, rzecznik poznańskiej straży pożarnej.

Porażony prądem 22-latek był przez około pół godziny reanimowany przez kolegów, a następnie ratowników medycznych. Trafił w nicy do szpitala przy ul. Szwajcarskiej. Jest w bardzo ciężkim stanie i walczy o życie. Przyczyny wypadku badają teraz policja i prokuratura przy zaangażowaniu straży pożarnej. Póki trwa śledztwo, strażacy powstrzymują się od bliższych opisów okoliczności zdarzenia.

W piątek rano budowa tramwaju na Franowo została czasowo wstrzymana przez powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Jego ludzie sprawdzili umocowanie płotu. Okazało się, że kotwy ogrodzenia były wbite bezpośrednio w przewody doprowadzające prąd do latarni ulicznych. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że już wcześniej pojawiały się tam iskry.

W piątek przed południem niebezpieczeństwo związane z płotem zostało już usunięte. Robotnicy firmy Bilfinger Berger, generalnego wykonawcy trasy na Franowo, kontynuują prace budowlane.

Reklama