Reklama
 Pogoda jutro  Pogoda Poznań
0 -4
Reklama

Kolejorz w końcu ma 3 punkty. Lech Poznań - Miedź Legnica 2:1

sk
niedziela, 30.09.2018 r.
godz. 20.00
sk | niedziela, 30.09.2018 r., godz. 20.00
Kolejorz w końcu ma 3 punkty. Lech Poznań - Miedź Legnica 2:1
fot. Marcin Kołakowski

W meczu 10. kolejki Lotto Ekstraklasy Lech Poznań pokonał na własnym boisku Miedź Legnica.

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
1°C 1029 hPa
JUTRO
pogoda
0°C 1021 hPa
POJUTRZE
pogoda
1°C 1021 hPa
zakładka
WIADOMOŚCI
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI

Lechici od początku dłużej utrzymywali się przy piłce i byli groźniejsi w poczynaniach ofensywnych. Aktywny był powracający po kontuzji Makuszewski, który już w 8. minucie mógł mieć asystę, ale świetnego podania nie wykorzystał Amaral.
 
Chwilę później Portugalczyk w pełni się zrehabilitował, dobrze podając w pole karne do Gytkjaera, a napastnik Kolejorza zwiódł rywala i mocnym uderzeniem dał gospodarzom prowadzenie.
 
Amaral przed przerwą jeszcze raz mógł mieć powody do radości, ale po jego uderzeniu zza linii pola karnego piłka trafiła w słupek.
 
Przed przerwą Lech kontrolował przebieg spotkania. Jego gra nie była może imponująca, ale wystarczyła na słabo dysponowaną Miedź. Obrońcom Kolejorza udało się "wyłączyć" bardzo groźnego Forsella, a jego koledzy nie mogli znaleźć recepty na przedostanie się pod bramkę gospodarzy.
 
W 51. minucie Gytkjaer odwdzięczył się Amaralowi. Duńczyk z łatwością ograł rywala i wyłożył piłkę Portugalczykowi, a ten podwyższył prowadzenie Kolejorza.
 
Wydawało się, że Lech kontroluje mecz i jest bliżej kolejnego gola, niż goście bramki kontaktowej.
 
Wtedy jednak wejście smoka zaliczył Szczepaniak, który pierwszy kontakt z piłką zamienił na trafienie. Chwilę później powinno być 2:2, ale Piątkowskiemu zabrakło centymetrów do zamknięcia świetnej akcji Szczepaniaka.
 
W końcówce mecz mógł się podobać. Miedź szukała wyrównania, co z kolei stwarzało Lechowi okazje do kontrataków. Okazje do "zamknięcia" meczu mieli Gytkjer czy Amaral, ich próby okazały się jednak niecelne.
 
Ostatecznie piłkarze trenera Djurdjevicia zdołali się przełamać i odnieść pierwsze od kilku tygodni zwycięstwo w lidze. Gra nie wyglądała dużo lepiej niż w ostatnich kolejkach, tym razem lechitom dopisała jednak skuteczność.
 
Lech Poznań - Miedź Legnica 2:1 (1:0)
 
Składy:
 
Lech: Putnocky - Wasielewski, Janicki, Goutas, Kostewicz, Makuszewski (Tomasik 88'), Cywka (Radut 22'), Tiba, Jóźwiak (Gajos 83'), Amaral, Gytkjaer
 
Rezerwowi: Burić, De Marco, Gajos, Tomczyk, Jevtić, Radut, Tomasik
 
Miedź: Sapela - Zieliński, Żyro, Bozić, Pikk, Purzycki, Fernandez, Marquitos (Camara 19'), Łobodziński, Ojamaa (Szczepaniak 69'), Forsell (Piątkowski 75')
 
Rezerwowi: Kanibołocki, Kwame, Camara, Bartczak, Szczepaniak, Osyra Piątkowski
 
Bramki: Gytkjaer 11', Amaral 51'- Szczepaniak 73'
 
Kartki: Łobodziński 57' (żółta),

Sędzia: Jarosław Przybył

Widzów: 20 846

Reklama