Reklama
 Pogoda jutro  Pogoda Poznań
10 6
Reklama

Udany debiut Djurdjevicia. Lech Poznań - Gandzasar Kapan 2:0

sk
czwartek, 12.07.2018 r.
godz. 22.35
sk | czwartek, 12.07.2018 r., godz. 22.35
Udany debiut Djurdjevicia. Lech Poznań - Gandzasar Kapan 2:0
fot. Paweł Rosolski

W meczu I rundy eliminacji Ligi Europy Lech Poznań pokonał 2:0 Gandzasar Kapan. Obie bramki zdobył Christian Gytkjaer.

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
11°C 1026 hPa
JUTRO
pogoda
10°C 1012 hPa
POJUTRZE
pogoda
10°C 1003 hPa
zakładka
WIADOMOŚCI
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI
Lechici od początku starali się zaznaczyć swoją przewagę i już w 10. minucie prowadzili 1:0. Z prawego skrzydła w pole karne dośrodkował Makuszewski, a efektownym i skutecznym wolejem popisał się Gytkjaer.
 
Ta sama dwójka zapewniła Kolejorzowi drugie trafienie. Tym razem Makuszewski był faulowany w obrębie szesnastki, a rzut karny na gola zamienił Duńczyk.
 
Prowadzenie 2:0 uspokoiło grę gospodarzy. Piłkarze trener Djurdjevicia starali się dłużej utrzymywać przy piłce, a ich akcje napędzał przede wszystkim szalejący na skrzydle Makuszewski. Nieźle wyglądała gra 3-osobowego bloku obronnego, który w takim zestawieniu wystąpił w oficjalnym meczu po raz pierwszy,
 
Do końca pierwszej połowy Lech kontrolował sytuację. Pod koniec tej części gry goście co prawda nieco odważniej ruszyli do ataków, ale nie przyniosło to rezultatu. Warto tu wspomnieć interwencję Buricia, którą popisał się po mocnym i celnym uderzeniu zza pola karnego.
 
Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie. Goście podeszli znacznie wyżej, co dało natychmiastowy efekt w postaci kilku groźnych akcji. Ormianie najbliżej szczęścia byli po uderzeniu głową z 5. metra, znów swój zespół uratował jednak Burić.
 
Akcje lechitów w drugiej połowie opierały się głownie na próbach prostopadłych podań w kierunku Gytkjaera, niewiele było jednak z nich pożytku, podobnie jak z prób strzałów z dystansu.
 
Duńczyk miał doskonałą okazję do skompletowania hattricka, przegrał jednak pojedynek sam na sam z Kasparovem.
 
W pewnym momencie wydawało się, że Lech znów opanował sytuację i nie da się już zaskoczyć. Goście cały czas jednak dążyli do zdobycia kontaktowej bramki i w 83. minucie byli tego bardzo blisko, ale ponownie dobrze interweniował Burić, tym razem zatrzymując futbolówkę uderzoną po dośrodkowaniu z rzutu wolnego.
 
Lech ostatecznie pokonał Gandzasar 2:0 i wykonał duży krok w kierunku awansu do II rundy. Wynik może cieszyć, podobnie jak forma kilku zawodników, ale w grze Kolejorza wciąż jest wiele mankamentów. Ormianie nie byli wymagającym przeciwnikiem, mimo to kilkukrotnie zagrozili bramce Buricia i tylko kunszt golkipera uchronił gospodarzy przed stratą gola. Zwycięzców jednak się nie sądzi i debiut trenera Djurdjevicia należy ocenić jako udany.
 
Lech Poznań - Gandzasar Kapan 2:0 (2:0)
 
Składy:
 
Lech: Jasmin Burić - Vernon De Marco, Thomas Rogne, Rafał Janicki - Maciej Makuszewski, Tomasz Cywka, Maciej Gajos, Mihai Radut (Tiba 58'), Wołodymyr Kostewicz - Darko Jevtić (Barkroth 68') Christian Gytkjaer (Tomczyk 86')
 
Rezerwowi: Matus Putnocky, Łukasz Trałka, Paweł Tomczyk, Nikola Vujadinović, Niklas Barkroth, Pedro Tiba, Piotr Tomasik
 
Gandzasar: Gevorg Kasparov - Aleksand Sverchinski, Vukasin Tomić, Hayk Ishkhanyan, Ara Khachatryan (Pogosyan 82'), Lubambo Musonda, Wbyemar, Artur Yusbashyan (Ohanyan 59'), Alex Junior, Gegham Harutyunyan, Gevorg Nranyan
 
Rezerwowi: Grigor Meliksetyan, Vardan Pogosyann, Narek Aslayan, Gevorg Ohanyan, Vaspura Minasyan, Martin Grigoryan, Davit Minasyan
 
Bramki: Gytkjaer 10', 14' (k)
 
Kartki: Sverchinski 13 (żółta), De Marco 70' (żółta),
 
Sędzia: Yigal Frid (Izarael)
Reklama