Reklama
Reklama

Panie na tarczy, panowie z tarczą... w ostatniej chwili

W najbardziej wielkopolskiej z dyscyplin olimpijskich - hokeju na trawie- reprezentantki Polski przegrały z Włoszkami, reprezentanci wygrali z Kanadą

Polki przegrały z reprezentacją Włoch... w ciągu ośmiu minut drugiej połowy, w czasie których straciły trzy bramki. Do przerwy utrzymywał się wynik bezbramkowy i mimo groźnych ataków rywalek udawało się zachować czyste konto. Druga połowa mogła się rozpocząć bramką dla biało-czerwonych po rajdzie Aleksandry Bugały, jednak potem nastąpił moment lekkiej dekoncentracji, i trzybramkowej straty nie udało się już odrobić. Biało-czerwone walczyły jednak dzielnie do końca. Honorową bramkę dla naszej reprezentacji zdobyła Anna Grzanka w 49 minucie meczu. W barwach reprezentacji Włoch wystąpiła mająca podwójne włosko-polskie obywatelstwo była reprezentantka Polski - Agata Wybieralska, od lat zresztą grająca we włoskiej lidze hokejowej.

Praktyczny zawód w 2 lata! Niskie czesne! Sprawdź! Technik Usług Kosmetycznych w 2 lata! Nie zwlekaj! Rekrutacja trwa!
REKLAMA

Ta porażka oznacza dla naszej reprezentacji praktycznie pożegnanie się z szansami na olimpijski awans, tym bardziej, że przed nimi mecz z drużyną Indii.

Polska - Włochy 1:4 (0:0)
Bramki: Anna Grzanka (49) - Alessia Padalino trzy (43, 48, 65), Giuliana Ruggieri (41)

Polska: Marta Kucharska - Małgorzata Sztybrych, Paulina Okaj, Amelia Katerla, Magdalena Szczurek, Joanna Hawrot, Magdalena Zagajska, Katarzyna Krasińska, Marlena Rybacha, Aleksandra Bugała, Natalia Wiśniewska; na zmiany: Joanna Wittke, Paula Sławińska, Anna Grzanka, Martyna Gabara, Kinga Staniszewska.

Polacy, walczący z Kanadą, zdobyli zwycięską bramkę już po końcowym gwizdku sędziego, kiedy to w swoim stylu "krótki róg" zamienił na gola kapitan polskiej reprezentacji Dariusz Rachwalski. Cały mecz zaczął się prowadzeniem reprezentacji Polski po bramkach Mateusza Poltaszewskiego i Artura Mikuły. Później jednak Kanadyjczycy wzięli się za odrabianie strat i doprowadzili do wyrównania. Mariusz Chyła broniący polskiej bramki musiał wspiąć się na wyżyny swych niemałych umiejętności, aby rywale nie wyszli na prowadzenie. Zacięta walka do końca zakończyła się, na szczęście dla Polaków, wywalczeniem krótkiego rogu, który dał szansę na zwycięską bramkę.

Polacy zachowali więc jeszcze szanse na grę w Londynie. Następny mecz stoczą z Włochami.

Polska - Kanada 3:2 (2:1)
Bramki: Mateusz Poltaszewski (18), Artur Mikuła (33), Dariusz Rachwalski (70-kr. róg) - Iain Smythe (35), Sukhwinder Singh (54)

Polska: Mariusz Chyła - Mirosław Juszczak, Michał Raciniewski, Szymon Hutek, Tomasz Górny, Dariusz Rachwalski, Tomasz Dutkiewicz, Mirosław Kluczyński, Bartosz Żywiczka, Artur Mikuła, Mateusz Poltaszewski; na zmiany: Paweł Bratkowski, Karol Majchrzak, Szymon Oszyjczyk, Waldemar Rataj, Tomasz Marcinkowski.

Reklama
Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Kolejne ostrzeżenie meteorologiczne dla Wielkopolski
30℃
20℃
Poziom opadów:
0.5 mm
Wiatr do:
13 km
Stan powietrza
PM2.5
10.05 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro