Reklama
Reklama

KS Posnania sprzedaje działkę na Winogradach. Mowa o 3 milionach złotych

fot. Czytelnik

KS Posnania wyprzedaje część swojego majątku.

- Proponuję zainteresować się ciekawym tematem, a mianowicie upadkiem klubu sportowego Posnania. W tej chwili KS wyprzedaje swoje grunty przy ulicy Przełajowej. Niegdyś - jeszcze w latach 90. - miejsce to tętniło życiem sportowym (mimo ogólnej biedy), a dziś to śmietnisko - napisał do nas czytelnik Krzysztof.

Położona przy zbiegu ulic Przełajowej i Winogrady działka ma powierzchnię 1,1060 hektara. Formalnie przedmiotem oferty jest zbycie prawa użytkowania wieczystego części gruntu. Na podstawie umowy z miastem użytkowanie wieczyste jest ważne do 2043 roku.

Waldemar Witkowski, prezes klubu, uspokaja i zapewnia, że Posnania nie ma obecnie żadnych długów oraz zachowuje płynność finansową. - To teren zbędny z naszego punktu widzenia. Zmodernizowaliśmy już boisko, instalując m.in. nawodnienie, ale myślimy o dalszych inwestycjach, np. w oświetlenie czy rozbudowę przystani nad Wartą. Musimy to zrobić z własnych środków, stąd sprzedaż - tłumaczy prezes Waldemar Witkowski, dodając, że klub chce umacniać się również pod względem sportowym. Na razie idzie to nieźle, bo trzech zawodników wywalczyło kwalifikacje olimpijskie, rugbiści obronili tytuł mistrza Polski w Rugby 7, a w miniony weekend młodzi kajakarze zdobyli kilka medali mistrzostw kraju.

Posnania chciałaby zyskać na tej transakcji około 3 milionów złotych. Pojawiło się zainteresowanie, odbyły się nawet wstępne rozmowy, ale konkretów na razie nie ma. - Teren jest objęty rygorystycznym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Działka musi mieć co najmniej hektar, ograniczono również gęstość zabudowy. W przypadku możliwości przeznaczenia terenu pod "mieszkaniówkę" cena byłaby zapewne dużo wyższa, ale może to i dobrze, że teren ma takie przeznaczenie - mówił prezes Witkowski.

Oferta sprzedaży pojawiła się już jakiś czas temu i klub nie zamierza się w tej sprawie śpieszyć. - Nie mamy pętli na szyi. Ten teren jest po prostu zbyt duży na nasze potrzeby - zapewnił Waldemar Witkowski.

Posnania od dawna nie korzysta z dużej części przekazanego jej na początku XXI wieku terenu, wynajmując go m.in. pod plac manewrowy. Część majątku sprzedano już wcześniej.

Prezes, podobnie jak inni członkowie zarządu, nie pobiera wynagrodzenia za swoją działalność w Posnanii. Oczywiście pieniądze otrzymują trenerzy i inni pracownicy, związani z poszczególnymi sekcjami.

Nie jest tajemnicą, że już kilkanaście lat temu Witkowski pożyczał będącej w trudnej sytuacji finansowej Posnanii spore kwoty. Chęć sprzedaży kolejnych gruntów natychmiast zrodziła plotki sugerujące, że chce on w ten sposób odzyskać swoje środki. - To bzdura. Sprawa została załatwiona lata temu, a ja umorzyłem znaczną część należnych mi odsetek. Obecnie klub nie ma wobec mnie żadnych zobowiązań - zadeklarował prezes.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

IMGW ostrzega przed burzami z gradem
32℃
20℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
10 km
Stan powietrza
PM2.5
10.99 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro