Reklama
Reklama

Kiedy powrót sportu? Prof Simon: imprezy bez publiczności lub z ich ograniczoną liczbą jeszcze przez długi czas

Do takiego widoku trzeba się przyzwyczaić | fot. Paweł Rosolski

Pandemia koronawirusa trwa, ale świat sportu cały czas kreśli scenariusze powrotu do normalności.

Światem rządzi pieniądz, więc nic dziwnego, że najmocniej do wznowienia rozgrywek prą dyscypliny generujące najwyższe dochody. W Polsce to oczywiście piłka nożna, a przede wszystkim PKO BP Ekstraklasa. Z nieoficjalnych informacji wynika, że zawodnicy mogą pojawić się na boiskach pod koniec maja, ale ostatecznych decyzji wciąż nie podjęto.

Wznowienie rozgrywek to jedno, ale obecność kibiców na trybunach to już inna kwestia. Kluby piłkarskiej ekstraklasy czy żużlowej ekstraligi poradzą sobie dzięki pieniądzom z telewizji, ale w przypadku niższych lig piłkarskich, żużlowych i dyscyplin takich jak siatkówka, koszykówka czy piłka ręczna sytuacja nie wygląda tak różowo. Szczególnie, że wiele klubów opiera się na finansowaniu z budżetów samorządów, a te w obecnej sytuacji muszą szukać oszczędności.

Za brakiem kibiców idzie mniejsze zainteresowanie reklamodawców, więc powrót fanów na trybuny wydaje się jedynym ratunkiem dla wielu klubów.

Eksperci nie pozostawiają jednak złudzeń - o imprezy sportowe z kibicami nie będzie w najbliższych miesiącach łatwo. - Do czasu wygaśnięcia epidemii, "przechorowania" koronawirusa przez całe społeczeństwo lub wynalezienia szczepionki i zaszczepienia dużej części populacji, nie widzę możliwości organizowania imprez masowych. Takie imprezy spowodowały katastrofę we Włoszech. Oby tylko nikt nie wpadł na pomysł wznawiania widowisk z udziałem tysięcy kibiców - absolutnie przeciwko temu protestuję. Zawody sportowe w halach lub na stadionach będą musiały odbywać się bez widzów lub z bardzo ograniczoną ich liczbą jeszcze przez długi czas - powiedział w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.pl prof. Krzysztof Simon lekarz chorób zakaźnych,internista, hepatolog, ordynator oddziału zakaźnego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu.

Zdaniem lekarza powrót kibiców do hal czy na stadiony już w tym roku byłby bezprzedmiotowy i niebezpieczny. Prof. Simon podkreślił, że wszelkie decyzje muszą być podejmowane ostrożnie, ponieważ polska służba zdrowia jest na granicy wytrzymałości, a gwałtowny wzrost liczby zachorowań groziłby katastrofą taką jak we Włoszech czy w Hiszpanii.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Turkusowa woda w pilskim kąpielisku
31℃
19℃
Poziom opadów:
0.1 mm
Wiatr do:
10 km
Stan powietrza
PM2.5
18.22 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro