Reklama

Bonin: zablokował gruzem ulicę. W tle walka o swoją własność

fot. Halina Owsianna

Mieszkańcy ulicy Turkusowej mają od poniedziałku spore problemy komunikacyjne.

- Złośliwość ludzka nie zna granic - mówi Halina Owsianna, miejska radna, która zajmuje się sprawą. - Na ulicę Turkusową wysypano tony żwiru, przez co mieszkańcy okolicy muszą jeździć dookoła, by dostać się do swoich domów. Już jakiś czas temu okazało się, że jest tu problem z własnością gruntu. W pasie drogowym jest kilka małych działek, które mają prywatnego właściciela. Z tego co wiem, miasto podjęło rozmowy z właścicielem w sprawie przejęcia tego terenu, ale najwidoczniej pan nie jest usatysfakcjonowany rozmowami. To jest nieodpowiedzialne. Nie tylko utrudnia życie mieszkańcom, ale też na tym żwirze bawią się teraz dzieci. To jest niebezpieczne - dodaje.

Szukasz zawodu z przyszłością? Chcesz poznać ciekawych ludzi? Zapisz się na studia na kierunku Kosmetologia lub Dietetyka.
REKLAMA


W tej sprawie od poniedziałku napisało do nas kilka osób. - Trwa "regularna bitwa" z kimś, kto utrudnia mieszkańcom poruszanie się wokół ich własnej posesji. Sprawa dotyczy ponad 100 rodzin - pisze czytelnik. - Aktualnie na drodze miejskiej ktoś wysypał kilkadziesiąt ton gruzu, tak by zablokować całkowicie drogę i mieszkańcy nie mieli możliwości wyjazdu / dojazdu do domu. Podobna sytuacja ma miejsce parędziesiąt metrów dalej. Ktoś zakłada siatkę, ludzie ją dewastują, potem buduje betonowy płot, ludzie go niszczą itd - dodaje. - Jedyna droga, którą mieszkańcy mogą wyjechać z osiedla jest obecnie wąska i jednokierunkowa.A tam jest kilkadziesiąt garaży. Jak wszyscy nagle zaczną jeździć pod prąd, wydarzy się dramat - kończy.

Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z urzędnikami. - Ulica Turkusowa znajduje się w wykazie dróg wewnętrznych, prowadzonym przez Zarząd Dróg Miejskich. Zgodnie z nim dojazd do ulicy odbywa się od strony ul. Szydłowskiej lub ul. Lazurowej. Oznacza to, że sąsiednie budynki mają dostęp do drogi publicznej przez drogę wewnętrzną - tłumaczy Szymon Prymas, zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Nieruchomościami. - Opisywana nieruchomość (działka nr 57, arkusz mapy 33, obręb Golęcin) jest własnością Miasta Poznania i znajduje się w użytkowaniu wieczystym Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej "Jeżyce". Spółdzielnia ta nie wystąpiła do Miasta z wnioskiem o jej nabycie - dodaje. - Jednocześnie informujemy, że część ul. Bonin, która nie stanowi drogi publicznej należy do osoby fizycznej. Na wniosek właściciela gruntu prowadzone było postępowanie administracyjne w zakresie przejęcia nieruchomości na rzecz gminy, w którym stroną był Zarząd Dróg Miejskich w Poznaniu. Niezależnie od powyższego Wydział Gospodarki Nieruchomościami podjął negocjacje z właścicielem ww. działek w przedmiocie ich nabycia do zasobu Miasta - kończy.

Marek Walewski, kierownik administracji Osiedla Bonin o sprawie wie i podejmuje działania, by problem rozwiązać. - Skontaktowaliśmy się z właścicielem terenu, twierdzi, że może na nim robić co chce - mówi. - Przekazał nam kontakt do swojego radcy prawnego i chcemy doprowadzić do spotkania i porozumienia. W tej chwili jest możliwy przejazd samochodów osobowych bokiem, ale nie jest to rozwiązanie na dłużej - dodaje. - Mamy świadomość, że gruz uniemożliwia dojazd od bloków straży pożarnej czy karetce, dlatego chcemy porozumieć się z właścicielem gruntu jak najszybciej - kończy.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

12℃
3℃
Poziom opadów:
0.2 mm
Wiatr do:
23 km
Stan powietrza
PM2.5
1.77 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro