Reklama
Reklama

Biedronka utrudnia przeprowadzenie referendum strajkowego w swoich sklepach. Do strajku może dojść w maju

fot. archiwum

Spór zbiorowy pomiędzy Biedronką a związkami zawodowymi trwa od sierpnia. Teraz związki zawodowe ogłosiły referendum strajkowe, ale okazuje się, że władze sieci utrudniają jego przeprowadzenie.

O problemach pracowników Biedronki pisaliśmy już w ubiegłym roku.Przedstawiciele związków domagają się między innymi zwiększenia zatrudnienia, ograniczenia wielozadaniowości pracowników, stworzenie w sklepach odrębnego stanowiska magazyniera. Związkowcy domagają się też poprawy warunków pracy przez wyposażenie sklepów w dodatkowe elektryczne wózki widłowe, wyposażenie sklepów w klimatyzację czy zapewnienie stałej ochrony w godzinach wieczornych. To tylko część postulatów strony związkowej - Nie widzimy woli do zawarcia porozumienia ze strony zarządu. Mamy wrażenie, że nasze argumenty nie są w ogóle brane pod uwagę. Słyszymy tylko "nie" - tłumaczył w listopadzie na łamach Dziennika. Gazety Prawnej Piotr Adamczak, przewodniczący Solidarności w Biedronce.

Interesujesz się zdrowym odżywianiem? Chcesz zostać dietetykiem? Nie zwlekaj! Rekrutacja trwa.
REKLAMA

Już wówczas zapowiadano, że związki są gotowe do przeprowadzenia referendum strajkowego i w konsekwencji strajku. Referendum wystartowało 15 stycznia, ale napotyka na szereg problemów, za którymi stoi zarząd sieci. Portal Wiadomości Handlowe ujawnił pismo, które trafiło do kierowników sklepów. Zdaniem sieci referendum nie może być prowadzone na terenie sklepów, bo to niezgodne z... regulaminem bezpieczeństwa i porządku. Kierownicy sklepu dowiedzieli się też, że "nie mogą przekazywać listy pracowników danej placówki, ogłaszać daty referendum w danej placówce, przejmować kart do głosowania w celu ich przechowania lub przekazania pracownikom, przechowywać urny do głosowania (nawet na krótko), udzielać przerwy w pracy w celu wzięcia udziału w referendum, namawiać lub zabraniać pracownikom udziału w referendum po godzinach pracy i poza miejscem pracy".

Piotr Adamczak wyjaśnia, że związki reagują na pojawiające się utrudnienia i podjęto już decyzję, że referendum prowadzone będzie przed sklepami, po zakończeniu kolejnych zmian. Problemem ma też być uzyskanie pełnej listy pracowników. Związki wystąpiły o jej udostępnienie jeszcze w grudniu, ale do wtorku jej nie otrzymały. Przedstawiciele Biedronki utrzymują, że lista została wysłana pod koniec grudnia -Ponoć zawinił kurier - kwituje Adamczak.

Ze względu na dużą ilość pracowników referendum potrwa do końca kwietnia. Aby było ważne, musi w nim wziąć udział połowa pracowników. Jeśli zwykła większość opowie się za strajkiem, to związki będą mogły ogłosić strajk. W tej chwili związkowcy podają, że do strajku może dojść w połowie maja.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

20℃
10℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
14 km
Stan powietrza
PM2.5
19.58 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro