Reklama
 Pogoda jutro  Pogoda Poznań
10 1
Reklama

Jacek Jaśkowiak krytykuje państwowe media. "4 lata budowania klimatu pod tego typu akty agresji"

sk
wtorek, 15.01.2019 r.
godz. 11.20
sk | wtorek, 15.01.2019 r., godz. 11.20
Jacek Jaśkowiak krytykuje państwowe media. 4 lata budowania klimatu pod tego typu akty agresji

Nie milkną echa zabójstwa prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza.

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
11°C 1021 hPa
JUTRO
pogoda
10°C 1015 hPa
POJUTRZE
pogoda
6°C 1019 hPa
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI
W poniedziałek wieczorem na placu Wolności pojawiło się około 2 tysięcy poznaniaków. Był wśród nich Jacek Jaśkowiak, który cieszył się z wysokiej frekwencji. - To człowiek, któremu należał się taki hołd - mówił przed kamerą WTK prezydent Poznania.
 
Gospodarz miasta dobrze znał zmarłego i często z nim współpracował. - Przede wszystkim przypomniałem sobie o debacie i deklaracji wrocławskiej, którą podpisaliśmy. Po wyborach parlamentarnych uruchomiono nienawiść i palono kukły żydów. Uznaliśmy, że skoro nie działają organy państwa, to razem musimy przeciwstawić się tej eskalacji nienawiści, rasizmowi i tym aktom, które potem się działy, takim jak pobicia obcokrajowców - wspominał Jacek Jaśkowiak.
 
Prezydent Poznania nie ukrywał, że tragiczne wydarzenia z Gdańska skłaniają go do refleksji nad tym co spotkało Pawła Adamowicza i innych samorządowców w ostatnich latach. - Telewizja i radio publiczne wylewały pomyje na Pawła i Jacka Karnowskiego. To ma jakiś związek i zastanawiam się co można zrobić, żeby zatrzymać to szaleństwo.

- Kiedy czytam wpisy premiera Morawieckiego czy prezydenta Dudy to patrze na to z zażenowaniem, bo zawsze uważałem, że należy patrzeć przez pryzmat działań i to co robiło przeciwko Pawłowi CBA. Gdyby nawet spojrzeć na nasz lokalny portal i prześledzić wpisy z trzech miesięcy, to w areszcie nie starczyłoby miejsc. Dla mnie to pokazówka - kontynuował gospodarz Poznania.

Jacek Jaśkowiak również spotykał się z rożnego rodzajami przejawami agresji, a w poniedziałek zatrzymano mężczyznę grożącego mu na Facebooku. - Zastanawiałem się czy moje hobby, czyli boks, pomogłoby mi w takiej sytuacji - mówił prezydent. - To przyzwolenie, które miało  miejsce przez ostatnie lata: napisy zdrajca, pedał. Wszyscy wiedzieli kto to zrobił. Człowiek podszywał się pod moją tożsamość, posługiwał się moim wizerunkiem. Policja zabezpieczyła komputer, ale prokuratura umorzyła postępowanie, bo stwierdziła, że nie jest w stanie wskazać pośród 3 domowników tego, który to zrobił - dodał.

Jacek Jaśkowiak nie ma wątpliwości kto przyczynił się do gdańskiej tragedii. - Za nami 4 lata wykorzystywania radia i telewizji nie do krytyki przeciwników politycznych, samorządowców, ale ich opluwania, robienia z nich złoczyńców, pokazywania w świetle takim, a nie innym. To budowanie pewnego rodzaju klimatu pod tego typu akty agresji i to trzeba zatrzymać, a nie pieprzyć na Facebooku o jakimś bólu - podsumował prezydent miasta.

Reklama