Reklama
Reklama

Sąd rodzinny zdecydował o losie 15-latka, który śmiertelnie ugodził nożem partnera matki. Poprawczak, ale...

fot. Mikołaj Samurai / wlkp24.info
fot. Mikołaj Samurai / wlkp24.info

Znamy finał głośnej sprawy tragicznie zakończonej szamotaniny, do której doszło w Nowych Skalmierzycach w marcu tego roku.

W domu, w którym miała miejsce tragedia, często dochodziło do awantur. 37-letni mężczyzna, który padł ofiarą tej ostatniej, był partnerem matki 15-latka. Do domu wprowadził się na niedługo przed feralnym zajściem. Tego wieczoru, pomiędzy 37-latkiem, a chłopakiem najpierw wywiązała się sprzeczka, a następnie szamotanina.

- Awantura przerodziła się w szarpaninę, w trakcie której młody człowiek przy użyciu ostrego narzędzia zadał uderzenie w okolice klatki piersiowej. W związku z obrażeniami, pomimo podjętej akcji reanimacyjnej, mężczyzna zmarł - mówił portalowi faktykaliskie.pl Maciej Meller, rzecznik prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.

Ten sam portal pisał wówczas, że: "według relacji sąsiadów w tej rodzinie często dochodziło do awantur. Jak twierdzą sąsiedzi, młody chłopak mógł ugodzić nożem ojczyma w obronie matki lub w obronie własnej. W domu przebywała również około 10-letnia siostra 15-latka".

15-latek po szamotaninie wybiegł z domu, szukając schronienia u znajomych. To oni poradzili mu, by oddał się w ręce policji. Z początku został umieszczony w ostrowskiej Izbie Dziecka, a następnie, na kolejne trzy miesiące w schronisku dla nieletnich. Jego los decydował się na rozprawie Sądu Rodzinnego. Sędzia miał rozstrzygnąć, czy 15-latek zostanie osądzony jako dorosły, czy jako dziecko.

Ostatecznie zarządzono umieszczenie chłopca w poprawczaku, ale zawieszono tę karę na okres 3 lat. W tym czasie mieszkaniec Nowych Skalmierzyc będzie znajdował się pod dozorem kuratora. Postanowienie w tej sprawie nie jest prawomocne.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

9℃
2℃
Poziom opadów:
4.4 mm
Wiatr do:
23 km
Stan powietrza
PM2.5
9.48 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro