Reklama
 Pogoda jutro  Pogoda Poznań
5 -4
Reklama

Sprzedawał książki, aby zebrać na walkę z rakiem. 10 tys. z tego, co zostało, przekazał na rzecz hospicjum

sw
piątek, 19.10.2018 r.
godz. 17.18
sw | piątek, 19.10.2018 r., godz. 17.18
Sprzedawał książki, aby zebrać na walkę z rakiem. 10 tys. z tego, co zostało, przekazał na rzecz hospicjum
fot. Magda Wo @ FB

O Zenonie Fabisiu i jego straganiku z książkami na Rynku Jeżyckim zrobiło się głośno w sierpniu. Jak się okazuje, ta historia ma swoją kontynuację.

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
5°C 1040 hPa
JUTRO
pogoda
5°C 1031 hPa
POJUTRZE
pogoda
4°C 1025 hPa
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI

Sprawę pana Zenona przypomina Głos Wielkopolski. Okazją ku temu jest przekazanie przez niego 14 tys. zł na szczytne cele. Pieniądze pochodzą nie tylko prowadzonej przez niego wyprzedaży własnej domowej biblioteczki, ale także zbiórki na jego rzecz

Internautów ujęła historia starszego mężczyzny, który by zarobić na leki, postanowił sprzedawać zbierane przez całe życie książki. Poznaniacy tłumnie ruszyli na Rynek Jeżycki, by kupić od pana Zenona którąś z jego książek. W akcję zaangażowało się też Allegro, dzięki czemu można było pomóc mu także na odległość. W ramach akcji wystawiono 760 aukcji, które odwiedziło 31 tys. internautów.

Środki, które udało się w ten sposób zebrać osiągnęły sumę 30 121 zł. Dodatkowo alternatywną zbiórkę zorganizował bloger Łukasz Jakubiak, który dołożył kolejne... 64 tys. zł. Mężczyzna zdobył więc pieniądze na leczenie. Jak informuje Głos, część ze zdobytych pieniędzy sam przekazał na szczytne cele. 10 tys. zł otrzymało poznańskie hospicjum, 3 tys. zł trafiło na leczenie chorej dziewczynki będącej pod opieką Fundacji Pomóżmy Sobie. 800 zł dostała za to matka samotnie wychowująca czwórkę dzieci.

Fabiś, jak sam mówi, „wygrał bitwę”, jednak jego nowotwór jest złośliwy, mężczyzna musi więc być przygotowany do dalszej walki. Mimo zapewnienia sobie środków na leczenie, w dalszym ciągu można go spotkać na straganiku na Rynku Jeżyckim. - Nie mogę ich wyrzucić, warto im dać drugie życie - mówi dziennikarzom Głosu o swoich książkach pan Zenon.

Reklama