Reklama
Reklama

Szkolna pedagog wsparła uczennice, które miały być molestowane przez dyrektora. Obniżono jej premię i zaczęto kwestionować jej kompetencje

fot. Google Street View

To kontynuacja sprawy Zbigniewa A., dyrektora Zespołu Szkół Elektrycznych nr 2, odwołanego z funkcji w związku z zarzutami o molestowanie uczennic.

Po aresztowaniu Zbigniewa A., do którego doszło 19 czerwca, część grona pedagogicznego poznańskiego Zespołu Szkół Elektrycznych nr 2, opowiedziała się za usuniętym ze stanowiska dyrektorem, poświadczając jego nieposzlakowaną opinię i autorytet wśród uczniów. Nie wszyscy jednak podpisali się pod tymi słowami. Listu w jego obronie nie parafowała np. szkolna pedagog z 31-letnim stażem.

Interesujesz się zdrowym odżywianiem? Chcesz zostać dietetykiem? Nie zwlekaj! Rekrutacja trwa.
REKLAMA

Małgorzata Kaliszewska-Kubacka na łamach Głosu Wielkopolskiego wypowiedziała się wtedy, że nie przesądza o winie byłego dyrektora, ale nie ma powodów, by nie wierzyć uczennicom. - Wiedziałam, że popularności mi to nie przysporzy w szkole, ale tak odbieram tę sprawę i niczego nie żałuję. Teraz ponoszę konsekwencję - powiedziała pedagog dziennikowi. Wśród owych konsekwencji wymienia nieprzyznanie przez p.o. dyrektora Paweł Untermann nagrody w Dniu Nauczyciela. A zawsze takową dostawała.

Z początkiem września Untermann obciął Kaliszewskiej-Kubackiej także dodatek motywacyjny o połowę. Zaczął też kwestionować jej kompetencję. - To, co mnie spotkało, jednoznacznie łączę z moją postawą i wsparciem dla byłych już uczennic, które zeznały o molestowaniu w szkole - podkreśla w rozmowie z Głosem Wielkopolskim szkolna pedagog.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

23℃
11℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
9 km
Stan powietrza
PM2.5
3.29 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro