Reklama
 Pogoda jutro  Pogoda Poznań
20 8
Reklama

Lekarz dwukrotnie odsyłał kobietę w ciąży do domu. W końcu dziecko urodziło się martwe

sk
środa, 10.10.2018 r.
godz. 11.49
sk | środa, 10.10.2018 r., godz. 11.49
Lekarz dwukrotnie odsyłał kobietę w ciąży do domu. W końcu dziecko urodziło się martwe
fot. Google Stret View

Dramat jednej z wielkopolski rodzin opisała telewizja Polsat News.

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
21°C 1019 hPa
JUTRO
pogoda
20°C 1020 hPa
POJUTRZE
pogoda
20°C 1019 hPa
zakładka
WIADOMOŚCI
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI

Pani Daria dwukrotnie, po skierowaniu lekarza nadzorującego ciążę, trafiała do szpitala powiatowego we Wrześni. Było to w 39. i 40. tygodniu ciąży. Według lekarza ordynatora wszytko było wówczas w porządku i kobieta nie powinna jeszcze rodzić.

Z kolei pani Daria twierdzi, że do szpitala wysyłali ją dwa różni ginekolodzy i obaj twierdzili, że kobieta ma już zbyt mało wód płodowych, a 40. tydzień to dla niej termin porodu.

- Lekarz ordynator zignorował totalnie te zalecenia lekarzy z Gniezna czując nie wiem, czy swoją wyższość może, bo jest ordynatorem, że on jest bardziej doświadczony, ma większą wiedzę i bardzo lekceważąco podchodził do żony i po prostu powiedział, że ma iść do domu - powiedział Polsat News Adam Krigier, ojciec dziecka.

Po drugiej wizycie kobieta została w szpitalu na noc na obserwacji, następnie wróciła do domu. Po pewnym czasie jednak jej stan się pogorszył. Wtedy trafiła do szpitala w Gnieźnie. Tam okazało się, że dziecko jest martwe.

Sekcja zwłok wykazała, że płód mógł umrzeć w dniu wypisania kobiety ze szpitala we Wrześni.

Śledztwo w sprawie narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osobę zobowiązaną do opieki oraz nieumyślnego spowodowania śmierci wszczęła już prokuratura. Na razie nikt nie usłyszał zarzutów.

Reklama