Pogoda jutro  Pogoda Poznań
10 6

Zmarła bezdomna kobieta, która wraz z bratem koczowała na dworcu autobusowym na Śródce

j
czwartek, 20.09.2018 r.
godz. 08.35
j | czwartek, 20.09.2018 r., godz. 08.35
Zmarła bezdomna kobieta, która wraz z bratem koczowała na dworcu autobusowym na Śródce

Jak ustalili dziennikarze programu „Uwaga” TVN kobieta doznała rozległego krwotoku śródmózgowego i zmarła w szpitalu w Puszczykowie.

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
11°C 1012 hPa
JUTRO
pogoda
10°C 1007 hPa
POJUTRZE
pogoda
11°C 1010 hPa
zakładka
WIADOMOŚCI
Uwaga, ślisko na drogach! | Wczoraj, godz. 21:24
Dla nich istotny jest każdy detal | Wczoraj, godz. 19:00
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI

Sprawą bezdomnego rodzeństwa ze Stargardu koczującego na dworcu autobusowym na Śródce zajmowaliśmy się w lipcu po licznych zgłoszeniach od naszych czytelników. Jak już wcześniej informowaliśmy kobieta i mężczyzna, choć mogli liczyć na pomoc zarówno w Stargardzie jak i w Poznaniu ta pomoc ich nie zadowalała. Jak tłumaczył bezdomny mężczyzna, zależy mu na uzyskaniu prawa do lokalu socjalnego. A pomoc miasta to najprawdopodobniej tylko miejsce w schronisku Staramy się robić, co możemy, są objęci pomocą i nie muszą być na tym dworcu – mówiła wówczas Lida Leońska i dodała, że na pełny pakiet socjalny osoby te mogą liczyć we własnej gminie. Nie oznacza to jednak, że osoby te zostały pozostawione same sobie. Spotykamy się cały czas z odmową. Pan ma nakreślony swój plan pomocy w głowie, ale nie jest to zgodne z prawem – tłumaczyła Leońska. Zapewniam, że Ci państwo pomoc mają, tyle tylko, że aby pomoc była właściwie dana potrzebna jest współpraca i osiągniecie konsensusu – dodała.

W środę historię 72-letniej pani Haliny i 69-letniego pana Ryszarda przedstawili dziennikarze programu „Uwaga” telewizji TVN.W trakcie nagrywania programu rodzeństwo zniknęło z dworca. Jak dowiedzieli się dziennikarze „Uwagi” kobieta doznała rozległego krwotoku śródmózgowego i zmarła w szpitalu w Puszczykowie. Brat miał się nie interesować losem kobiety, gdy zachorowała. Kobieta została już pochowana. 

Był u nas pan Ryszard z informacją, że pani Halinka jest w szpitalu w Puszczykowie. Z tego, co wiemy zabrało ją z dworca pogotowie. Zasłabła. Teraz szpital nie udziela informacji. Kontaktowaliśmy się z policją, mówią, że to najprawdopodobniej stan zawałowy, udarowy – mówiła w rozmowie z „Uwagą” TVN Leońska. Pan Ryszard przyszedł do nas i poprosił o skierowanie do schroniska, tak jakby zmienił zdanie. W momencie, kiedy pracownik szukał tego skierowania pan Ryszard użył brzydkich słów, trzasnął drzwiami i wyszedł. W tej chwili nie wiemy, gdzie się znajduje - kończy.

Reklama