Reklama
 Pogoda jutro  Pogoda Poznań
24 18
Reklama

Został pobity, a później przejechał po nim samochód. Stan Alberta się pogorszył

j
poniedziałek, 11.06.2018 r.
godz. 11.37
j | poniedziałek, 11.06.2018 r., godz. 11.37
Został pobity, a później przejechał po nim samochód. Stan Alberta się pogorszył
Albert na pikniku deskorolkarzy - fot. Renata Winczewska

Tragedia Alberta jesienią wstrząsnęła Poznaniem. Chłopak najpierw został pobity, zaraz potem przejechał go samochód, a prowadząca go kobieta nawet nie wezwała pomocy. Stan 21-latka pogorszył się.

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
25°C 1009 hPa
JUTRO
pogoda
24°C 1015 hPa
POJUTRZE
pogoda
25°C 1018 hPa
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI

Przypomnijmy do tragicznego zdarzenia doszło na ulicy Krysiewicza 28 października 2017 roku. Albert w dniu tragedii świętował swoje urodziny. Nie dość, że został pobity, to jeszcze przejechał po nim samochód.  26-latniemu Krzysztofowi M., który podejrzany jest o pobicie Alberta prokuratura postawiła zarzut usiłowania zabójstwa z zamiarem ewentualnym.

Jak już wcześniej informowaliśmy o zdrowie Alberta cały czas walczą jego bliscy. Ogromne wsparcie okazują też przyjaciele – między innymi w kwietniu zorganizowali piknik, a którym zbierane były pieniądze na leczenie chłopaka.

Życie Alberta udało się uratować i choć lekarze jego stan oceniają jako wegetatywny rehabilitacja przyniosła efekty. Albert między innymi zaczął sam oddychać. Jednak pod koniec kwietnia chłopak znów trafił do szpitala ze względu na napady padaczkowe. Jak informuje „Głos Wielkopolski” chłopak wrócił już ze szpitala, ale jego stan pogorszył się. Dzięki lekom od dwóch tygodni Albert nie ma już napadów padaczkowych. Przez to, co się stało, efekty wcześniejszej rehabilitacji zostały zmarnowane. Musimy zacząć od nowa. Syn miał zabieg tracheotomii, dlatego teraz musimy znów uczyć go samodzielnie oddychać. Na razie znajduje się pod respiratorem – powiedziała w rozmowie z „Głosem Wielkopolskim” Ewelina Radomska, mama Alberta. Nie poddajemy się i walczymy, jak tylko się da. Ostatnio syn bardzo schudł i musimy skupić się na tym, by nabrał sił. Cieszę się, że mam go już w domu – dodała.

W lipcu Albert ma rozpocząć leczenie w specjalistycznej klinice rehabilitacyjnej w województwie warmińsko-mazurskim pod opieką prof. Jana Talara.

Więcej o walce o zdrowie Alberta w magazynie reporterów "Bliżej".

Reklama