Reklama
Reklama

Krzysztof Rutkowski broni swojego współpracownika. "Dlaczego śledczy nie wykazali się takim zainteresowaniem w przypadku Tomasza J.?"

Krzysztof Rutkowski podczas wizyty w Poznaniu | fot. Renata Winczewska

W piątek w Poznaniu pojawił się Krzysztof Rutkowski. Były detektyw wziął udział w pierwszej rozprawie procesu jego współpracownika Radosława Białka i Karoliny K.

Kobieta zgłosiła się na policję po zaginięciu Ewy Tylman. Zeznała, że widziała na moście św. Rocha szarpiąca się parę, a następnie była świadkiem zepchnięcia kobiety do rzeki. Podczas eksperymentu procesowego nie mogła jednak odtworzyć dokładnego przebiegu zdarzeń, aż w końcu przyznała się, że całą historię zmyśliła.

Studiujesz? Chcesz poznać pracę dla miasta? Zimowe staże studenckie w Urzędzie Miasta Poznania Do 1 listopada br. aplikuj na www.poznan.pl/mim/staz/
REKLAMA

K. usłyszała zarzut składania fałszywych zeznać. Według śledczych miał ją do tego nakłonić właśnie Białek. Jemu zarzucono utrudnianie śledztwa.

Rutkowski zdecydowanie bronił swojego współpracownika, który w piątek przed sądem odmówił składania wyjaśnień. Podczas rozmowy z dziennikarzami podkreślał, że w momencie rzekomej oferty dla Karoliny K. (według niej mężczyzna namawiający ją do złożenia fałszywych zeznań oferował jej za to 1000zł) Białek przebywał w Holandii i Niemczech, co mają potwierdzać m.in. nagrania z monitoringu.

- Jestem przekonany o niewinności Radosława Białka. Jestem w stanie położyć dwie ręce za tego człowieka - mówił Rutkowski. Podkreślał, że jego współpracownik został szybko wypuszczony z aresztu i to bez żadnych sankcji.

Rutkowski mówił tez o przeszukaniu jego pokoju hotelowego. - Jak policja mogła przypuszczać, że mamy coś wspólnego z porwaniem lub wywiezieniem Ewy Tylman? Normalnemu człowiekowi nie mieści się to w głowie. Zastanawiam się co poznańscy policjanci jedzą, piją i biorą, skoro mają takie pomysły.

Były detektyw bardzo krytycznie wypowiadał się o poznańskiej policji. Przesadzone jego zdaniem działania funkcjonariuszy podczas przeszukania hotelowego pokoju porównywał do niedawnych wydarzeń związanych z Tomaszem J., domniemanym sprawcą wybuchu na Dębcu. - Dlaczego śledczy nie wykazali się takim zainteresowaniem w przypadku, gdy na prostej drodze mężczyzna uderza samochodem w drzewo, próbuje popełnić samobójstwo i nikt nie podejmuje żadnych czynności śledczych? Tymczasem w tak błahej sprawie angażuje się tak duże środki - mówił Rutkowski.

Karolina K. nie stawiła się w piątek przed sądem. Kolejną rozprawę zaplanowano na maj.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

13℃
5℃
Poziom opadów:
0.4 mm
Wiatr do:
15 km
Stan powietrza
PM2.5
89.72 μg/m3
Zły
Zobacz pogodę na jutro
RODO info obraz

Dbamy o Twoje bezpieczeństwo

Wykorzystujemy pliki cookies w celu zapewnienia optymalnego działania strony internetowej oraz ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu. Pozwala to m.in. dostosować wygląd strony internetowej oraz reklamy do Państwa preferencji. Dane osobowe będą używane także do personalizacji reklam, a pliki cookie mogą być używane do reklam spersonalizowanych i niespersonalizowanych. Pliki cookies wykorzystujemy także w celach statystycznych. Zarządzać plikami coookies mogą Państwa z poziomu wykorzystywanej przeglądarki internetowej. Więcej informacji znajdą Państwo w Polityce Prywatności.