Reklama
Reklama

Jak poznaniacy unikają płacenia wyższych cen za bilety

fot. KWP w Poznaniu

Oszczędni i sprytni poznaniacy już teraz wykupują bilety okresowe na kilka miesięcy do przodu. W ten sposób unikną skutków podwyżki cen biletów, która wejdzie w życie w lutym.

Tanio już było. Po trzech latach względnego spokoju cenowego, poznańskie MPK postanowiło walczyć o swoje dochody i podniosło co się dało. A właściwie radni podnieśli, bo to od nich w gruncie rzeczy zależy, ile poznaniacy płacą za komunikację miejską. Na pierwszy ogień poszły więc kary za jazdę na gapę. Maksymalna kwota kary, od pewnego czasu wdzięcznie nazywana ceną strachu,sięgająca 195 złotych dość skutecznie pokrzyżowała rachunki tych poznaniaków, którym bardziej opłacało się, od czasu do czasu, zapłacić karę, niż regularnie kupować bilet. Później i na bilety przyszedł czas. Rada Miasta uradziła, że zniknie bilet na 10 minut, zastąpi go wart dwa złote papierek na 15 minut. Sieciówka zyska wartość 81 złotych, a bilet na pół godziny uszczupli portfel o trzy złote i sześćdziesiąt groszy. Co więcej, ze sprzedaży znikną popularne bloczki biletowe 10+1. I to wszystko wydarzy się już w przyszłym miesiącu. Nie ma co, na wysokie ceny każdy porzundny poznaniak musi znaleźć jakiś sposób, jakoś obejść system bezlitosnych podwyżek. I dało się.

Sposób poznański jest prosty i działa na zasadzie teraz wydam trochę więcej, później zaoszczędzę... W myśl tej zasady pasażerowie MPK ustawiają się w kolejki przed punktami sprzedaży biletów i wykupują bilety okresowe na kilka miesięcy do przodu. System umożliwia naładowanie karty z wyprzedzeniem czasowym - potwierdza Iwona Gajdzińska, rzecznik MPK. I poznaniacy to wykorzystują. W styczniu kupują bilety nawet na cały rok iw ten sposób nie odczują skutków podwyżki. Takie proste, a takie skuteczne... Zawsze tak jest w sytuacji podwyżek. Zapobiegliwi poznaniacy obliczają, że mogą na tym zaoszczędzić - przyznaje Iwona Gajdzińska. Rzecznik MPK przyznała też, że Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Poznaniu na tym traci. Pieniądze płynące ze sprzedaży biletów, szczególnie te po podwyżkach, miały nieco załatać budżet przewoźnika i pozwolić na sprawne funkcjonowanie transportu publicznego w Poznaniu. Tymczasem fundusze zostają w kieszeniach poznaniaków.

Z pewnością nie wszyscy wykupią bilety z góry na cały rok. I z pewnością pieniądze z podwyżek, prędzej czy później, dotrą do kasy MPK. Jednak poznaniacy pokazali, że potrafią zadbać o własny portfel, a wizja większych wpływów z wyższych cen może się nieco skurczyć i odsunąć w czasie.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Nawałnice przeszły przez Wielkopolskę. We wtorek znowu może zagrzmieć!
30℃
18℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
9 km
Stan powietrza
PM2.5
8.96 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro