Reklama

Park Rataje jeszcze nie jest gotowy, a już są zniszczenia. "Zostaną naprawione"

Zdjęcie z weekendu | fot. Tomasz

Chodzi nie tylko o zniszczenia spowodowane przez ciężkie samochody, które tu jeżdżą, ale też o wodę, która stoi na terenie zielonym.

Na zniszczenie terenu zielonego w powstającym obecnie Parku Rataje zwrócił uwagę jeden z mieszkańców okolicy. - Jesienią zostały nasadzone setki roślinek wzdłuż chodnika, panie z firmy ogrodniczej miesiąc na kolanach sadziły te roślinki. 3 miesiące później przyszła zima, spadł śnieg, przykrył wszystko grubą warstwą. Pojawiła się kolejna firma, która przywiozła i montowała stoły do szachów i chińczyka. I panowie postanowili wjechać po zamarzniętej ziemi jak najbliżej miejsca montażu, tylko że musieli zrobić to po kawałku ziemi z świeżo wsadzonymi sadzonkami. Mogli ich nie widzieć, bo przykrywał je śnieg. Jednak chyba powinni wiedzieć, co już zostało wykonane i jak poruszać się po terenie prac - napisał do nas Tomasz.

Według Tomasza nie jest to jedyny przypadek ciężkich pojazdów "rozjeżdżających" parkowe alejki. - Robotnicy jeżdżą samochodami dostawczymi po alejce parkowej z prędkością dość wysoką, jak na jazdę po chodniku. Zwracałem im uwagę. Ciężki sprzęt też korzysta z chodnika ułożonego z kostki, co spowodowało, że chodnik ten miejscami nadaje się tylko do rozbiórki i ułożenia na nowo - dodaje.

Nasz czytelnik cieszy się, że pod jego domem powstaje nowy park, ale z trudem patrzy na marnowanie pracy i pieniędzy już włożonych w tę inwestycję. - Jeśli teraz ekipy budowlane tak niszczą to, co dopiero zrobiono, to boję się pomyśleć co będzie, gdy do gotowego już parku będzie przywożona lokomotywa ważąca ponad 10 ton. Chodnik i ścieżka rowerowa, jak i zieleń w parku mogą tego nie wytrzymać - kończy.

Paweł Śledziejowski, prezes Poznańskich Inwestycji Miejskich przyznaje, że PIM o uszkodzeniu wie. Pojawiło się w weekend. - Jeszcze dziś ziemia zostanie tam wyrównana. Jeśli chodzi o rośliny firma, która odpowiadała za ich sadzenie, jest za nie odpowiedzialna przez 5 lat. Na gwarancji zniszczone rośliny trzeba więc wymienić i miasto nic za taką operację nie płaci - mówi.

Innym problemem jest woda, która stoi na terenie powstającego parku. Przez nią ziemia zamienia się w błoto. - Zdajemy sobie z tego sprawę, ale parków z reguły się nie odwadnia - podkreśla prezes PIM. - Jesteśmy obecnie na etapie rozważania, co zrobić z nadmiarem wody zbierającym się w tej okolicy. Na pewno nie chcielibyśmy tu stosować typowego odwodnienia, bo gdy przyjdą cieplejsze miesiące bez opadów okaże się, że będzie tam za sucho. Chcemy wykorzystać naturalną retencję, może ukształtowanie terenu, by ta woda jednak pozostawała na terenie parku i mogła być wykorzystana przez rośliny - dodaje.

Przypominamy, że Park Rataje nie jest jeszcze ukończony. Wszystkie prace mają się tu zakończyć w czerwcu tego roku. Znajdą się tu m.in. skansen Średzkiej Kolei Powiatowej, place zabaw i plac z fontanną.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

2℃
-1℃
Poziom opadów:
1.1 mm
Wiatr do:
24 km
Stan powietrza
PM2.5
10.71 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro