Reklama
Reklama

Lech zagra z rywalem będącym w ligowym rytmie. "To może być problem, ale jesteśmy dobrze przygotowani"

fot. Roger Gorączniak, archiwum
fot. Roger Gorączniak, archiwum

O godzinie 19 rozpocznie się rozgrywane w ramach 2. rundy eliminacji Ligi Europy spotkania FK Haugesund - Lech Poznań.

Piłkarze Nenada Bjelicy mają za sobą już dwa oficjalne spotkania, ale rywalizację w lidze rozpoczną dopiero w najbliższą niedzielę. W Norwegii z kolei ekstraklasa gra systemem wiosna-jesień, a FK zajmuje po 15 meczach 8. lokatę.

Prowadzisz firmę? Zgłoś się do bezpłatnego konkursu Poznański Lider Przedsiębiorczości. Czytelne zasady, prosty formularz, łatwe zgłoszenie. Czekamy na Ciebie do końca lutego.
REKLAMA

- Nadal jesteśmy w przygotowaniach. Za nami już 4 tygodnie, ale wciąż ich nie skończyliśmy. Myślę jednak, że jesteśmy na dobrym poziomie i w czwartek to pokażemy - mówił trener Bjelica w rozmowie z Mateuszem Kuźniewskim z Lech TV.

Do Norwegii nie polecieli m.in. Nicki Bille Nielsen (kontuzja) czy Marcin Robak (decyzja trenera). W kadrze znaleźli się za to Deniss Rakels i Christian Gytkjaer. - Mogą zagrać wszyscy piłkarze, który tutaj przyjechali - przekonywał szkoleniowiec, który do Haugesund zabrał Nikolę Vujadinovicia, choć ten nie odbył jeszcze żadnego treningu z zespołem. - Emir Dilaver ma kontuzję, dlatego Nikola jest z nami. To będzie dobra okazja dla nowych piłkarzy, żeby być i adaptować się z drużyną - komentował Chorwat.
Jak trener Kolejorza scharakteryzuje FK Haugesund? - Grają bardzo szybko, to inna drużyna niż FK Pelister. Norwegowie grają na długą piłkę, od razu szukają napastnika. Występują w lidze i to może być problem, ale myślę, że jesteśmy dobrze przygotowani - mówił Bjelica.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

10℃
6℃
Poziom opadów:
4.1 mm
Wiatr do:
24 km
Stan powietrza
PM2.5
10.38 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro