Reklama

26-latek z nożem rzucił się na wezwanych do siebie ratowników medycznych

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Archiwum
Zdjęcie ilustracyjne | fot. Archiwum

Policjanci z Piły zatrzymali 26-letniego mężczyznę, który napadł na ratowników medycznych, wezwanych do udzielenia mu pomocy. Mężczyzna na ich widok zdenerwował się i pobiegł do kuchni po nóż kuchenny. Grozi mu nawet 10 lat więzienia.

Po tym, jak pilscy policjanci odebrali zgłoszenie od ratowników medycznych, że przy Alei Powstańców Wielkopolskich w Pile w jednym z mieszkań agresywny mężczyzna zaatakował ich nożem kuchennym natychmiast udali się na miejsce. Okazało się, że ratownicy medycznie zdołali uciec i ukryć się w bezpiecznym miejscu, ale w mieszkaniu z agresywnym pacjentem przebywały inne osoby.

Sanatorium Bałtyk w Kołobrzegu to spokój, morze i komfort. Idealne miejsce na regenerację i odpoczynek. Tel. +48 94 355 34 44, info@subaltyk.pl
REKLAMA

Na miejsce dyżurny pilskiej komendy skierował natychmiast policyjne patrole. Policjanci zachowując szczególne środki ostrożności weszli do mieszkania, ale domownicy oświadczyli, że agresywny mężczyzna wyszedł. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania sprawcy - informuje Żaneta Kowalska z policji w Pile.

Mężczyzna został zatrzymany już po kilkunastu minutach. Przebywał na poddaszu w jednym z budynków przy Alei Powstańców Wielkopolskich w Pile. Był agresywny i nie chciał stosować się do poleceń mundurowych. 26-latek trafił do policyjnego aresztu, miał w wydychanym powietrzu ponad dwa promile alkoholu.

Jak się okazało, domownicy wezwali pomoc dla mężczyzny, gdyż oświadczył, że źle się czuje. W momencie, gdy funkcjonariusze medyczni weszli do mieszkania zauważyli, że mężczyzna ma rozcięty palec. Ratownicy poinformowali, że zgłoszenie jest bezpodstawne. Wtedy mężczyzna się zdenerwował i pobiegł do kuchni po nóż, a następnie zaatakował służbę medyczną. Ratownicy zdążyli uciec z mieszkania, nie odnieśli żadnych obrażeń - dodaje Kowalska.

26-letni mieszkaniec Piły usłyszał już zarzut czynnej napaści na funkcjonariuszy publicznych z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.