Reklama
 Pogoda jutro  Pogoda Poznań
-3 -8
Reklama
zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
-2°C 1009 hPa
JUTRO
pogoda
-3°C 1012 hPa
POJUTRZE
pogoda
-5°C 1014 hPa
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI

Kupiec Poznański zawsze na szóstkę

BIZNES POZNAŃSKI: Dorota Słomczyńska
poniedziałek, 24.09.2007 r.
godz. 12.39

Konkursy dla klientów, pokazy mody i recital Katarzyny Skrzyneckiej to główne atrakcje obchodów szóstych urodzin Kupca Poznańskiego, centrum handlowego, leżącego w środku Poznania. Centrum świetnie sobie radzi choć tuż obok wyrosła jej ogromna konkurencja. Paradoksalnie przyczyniło się to do sukcesu Kupca Poznańskiego

Kupiec Poznański to centrum handlowo-biurowe, należące do spółki akcyjnej Kupiec Poznański założonej w 1996 roku. W jej skład wchodzi ponad 40 poznańskich kupców, których część przez lata handlowała na terenie dzisiejszego centrum handlowego, czyli w centrum Poznania przy placu Wiosny Ludów. Udziałowcem spółki stało się też miasto, do którego należała część gruntów oraz wykonawca inwestycji, czyli firma Skanska S.A.
Budynek zajmuje powierzchnię 32 tys. m kw., z czego ok. 10 tys. m kw. powierzchni stanowią lokale handlowe i usługowe. Natomiast 7,5 tys. m kw. to biura o najwyższym standardzie. Obiekt składa się z pięciu kondygnacji nadziemnych i jednej podziemnej. Parter oraz I i II piętro zajmują sklepy, kawiarnie i punkty usługowe, natomiast trzy ostatnie kondygnacje przeznaczone są na pomieszczenia biurowe. Projekt budynku powstał w pracowni Litoborski & Marciniak. Budynek oddano do użytku na początku września 2001 roku. Lada dzień spółka będzie więc hucznie świętować szóste urodziny.

Trudne początki

Dziś już mało, kto pamięta, że aby inwestycja mogła powstać spółka Kupiec Poznański musiała pokonać mnóstwo przeszkód. - Najpierw był problem z zakupem gruntu. Właścicielem jednej z działek była firma amerykańska, która nie mogła budować na tym terenie. Zwróciła się więc do środowiska kupieckiego z propozycją sprzedaży terenu. Ośmiu kupców zaryzykowało i kupiło tę działkę. Pozostała część gruntu była własnością miasta. Rada Miasta zdecydowała, że w ramach wspierania kupiectwa, wejdzie do spółki aportem gruntowym - opowiada Stanisław Szyszka prezes Kupca Poznańskiego S.A.
Przez lata ciągnął się też problem z właścicielem działki położonej bezpośrednio przy "Kupcu Poznańskiem", który manewrami sądowymi odwlókł moment rozpoczęcia budowy o ponad rok. - Ta sprawa do dziś nie jest rozwiązana. Budynek powstał, ale ze szpetną wyrwą w jednym z narożników. To koszt demokracji - stwierdza Stanisław Szyszka.
Spółce nie udało się również wykupić kamienicy stojącej w obrębie Kupca. - Spowodowało to ogromne problemy architektoniczne. Musieliśmy, bowiem tak przeprojektowywać budynek, by mieszkańcy kamienicy mieli dostęp do odpowiedniej ilości dziennego światła. Dzięki temu Kupiec Poznański ma ogromne przeszklone na przestrzał powierzchnie – wyjaśnia prezes Szyszka.
Spółka miała też ogromne problemy z finansowaniem inwestycji. - Banki żądały naszego wkładu w wysokości 20 do 30 proc. kosztów całości, którą szacowaliśmy na ok. 100 mln zł. My dysponowaliśmy zaledwie 15 proc. Do spółki zaprosiliśmy, więc firmę budowlaną, która realizowała inwestycję. Skanska wniosła do spółki wymagany przez banki kapitał - wspomina prezes Stanisław Szyszka. Dodatkową korzyścią z tej transakcji była gwarancja szybkiej budowy i niskich jej kosztów. Dzięki temu ten ogromny obiekt, leżący w centrum miast powstał w zaledwie 18 miesięcy. To było prawdziwe wyzwanie dla wykonawcy, gdyż niemal całą działkę zajmuje budynek. Wykonawca praktycznie nie miał placu budowy, bowiem z każdej strony są jezdnie i budynki.

Inteligentny Kupiec

Mimo tych trudności udało się wybudować jeden z najnowocześniejszych wówczas budynków w Poznaniu. Obiekt nosi miano inteligentnego. Ma dziesiątki praktycznych i technologicznie pionierskich rozwiązań. - Warto tu wspomnieć o automatycznym reagowaniu na czynniki zewnętrzne, tj. obniżanie i podnoszenie temperatury powietrza, dostosowywanie optymalnej temperatury i wilgotności wewnątrz budynku. Optymalne jest też zużycie energii cieplnej i elektrycznej. Obiekt ma też bardzo nowoczesne rozwiązania przeciwpożarowe czy pełną klimatyzację i wiele innych. Wszystkie te rozwiązania zostały zaprojektowane tak, aby budynek spełniał standardy klasy A - wylicza Stanisław Szyszka.
Wszystkie te technologiczne udogodnienia sprawiły, że biura w budynku dość długo czekały na najemców, gdyż były drogie. Na szczęście w chwili obecnej w Kupcu Poznańskim nie ma wolnych powierzchni biurowych. Swoją siedzibę ma tu dziś m.in. firma HLB Frąckowiak i Wspólnicy wynajmująca od Kupca ponad 2tys. m kw. powierzchni. Następny na liście jest Urząd Skarbowy, Bank Millennium oraz Centrum Medyczne Enel-Med.

Zawsze adekwatnie

Centrum Handlowo-Biurowe Kupiec Poznański jest doskonale usytuowane. Mieści się bowiem w samym sercu Poznania, na placu Wiosny Ludów, w pobliżu Starego Rynku, a co ostatnio bardzo ważne w okolicy ul. Półwiejskiej na końcu której mieści się inne centrum handlowe Stary Browar. - Przyznam się, że obawialiśmy się tego sąsiedztwa, ale paradoksalnie wyszło nam na korzyść. Kupiec Poznański ożył przede wszystkim w weekendy. Zyskaliśmy więc nowych klientów. Gdy w centrum Poznania byliśmy sami poznaniacy niechętnie zapuszczali się w miasto w soboty i niedziele. Teraz wyraźnie widać trakt biegnący od Starego Browaru, przez Półwiejską i Kupca Poznańskiego na Stary Rynek - zauważa prezes Stanisław Szyszka.
Do Kupca klientów przyciąga też inna oferta niż w pozostałych obiektach tego typu. - Stawiamy na indywidualność. Nie interesują nas najemcy, którzy swoje sklepy otwierają we wszystkich centach handlowych - mówi Stanisław Szyszka.
W Kupcu Poznańskim znajdziemy więc m.in. największy w Polsce sklep niemieckiej sieci C&A, który zajmuje ponad 3 tys. m kw. powierzchni na trzech kondygnacjach. Tu także mają swoje jedyne w Poznaniu butiki wiodący na rynku producenci klasycznej damskiej odzieży m.in. łódzka marka Simple, Caterina Collection czy Molton. - Staramy się o pozyskanie nowych marek nie znanych jeszcze w Polsce, a co za tym idzie i w Poznaniu. Mamy nadzieję, że negocjacje zakończą się sukcesem. Uważam, że tylko jesteśmy taki sposób jesteśmy w stanie konkurować z innymi centrami - podkreśla Stanisław Szyszka.

Reklama