Reklama

Mariusz Rumak: 3:0 nie oznacza dominacji

fot. Roger Gorączniak
fot. Roger Gorączniak

Mariusz Rumak ponownie przyjechał do Poznania jako trener rywala Lecha i musiał uznać wyższość Kolejorza. Szkoleniowiec Śląska Wrocław podkreślał, że przyczyną porażki były głównie indywidualne błędy.

- Czasami są mecze, o których ciężko powiedzieć coś takiego, co dobrze odda to, co działo się na boisku. Zaczęliśmy słabo, bojaźliwie, zbyt nisko. Około 20. minuty zaczęliśmy realizować plan, ale wtedy było już 0:1 - komentował trener na pomeczowej konferencji.

Nie czekaj. Od 1 stycznia 2024 r. korzystanie z bezklasowych kotłów jest karalne. Wymień kopciucha w miejskim programie Kawka Bis. Zgłoś się i otrzymaj nawet 40 000 zł.
REKLAMA

- W drugiej połowie zaczęliśmy lepiej grać w piłkę, tworzyć sytuacje, ale straciliśmy dwie bramki. Przy 3:0 wydaje się, że była jakaś wielka dominacja. Ja tak tego nie odbieram, ale gratulacje dla przeciwnika, bo potrafił wykorzystać nasze błędy, a my nie umieliśmy odpowiedzieć - analizował Rumak.

Konfrontacja z Lechem była dla Śląska początkiem serii dość trudnych spotkań. - Na takich stadionach jak w Poznaniu trzeba wykorzystywać każdą pojawiającą się sytuację, inaczej przeciwnik na pewno skorzysta z błędów. Niestety, taka lekcja nasz dziś spotkała. Lepiej przegrać raz 0:3 niż trzy razy 0:1, więc optymistycznie patrzymy na to co przed nami - stwierdził szkoleniowiec.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

26℃
15℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
16 km
Stan powietrza
PM2.5
7.61 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro