Reklama

Zwierzyniecka: położyli nowe tory tramwajowe, które nie łączą się ze starymi. "To nie błąd"

Mieszkańcy poruszający się w rejonie przebudowywanej ulicy Zwierzynieckiej z dużym zdziwieniem przyglądają się torom tramwajowym, które tu ułożono. Nowe tory nie łączą się bowiem z torami, które zamontowano tu kilka miesięcy temu. - Kpina jakaś - pisze nasz czytelnik. Inwestor zapewnia, że to nie błąd.

Jak w filmie Barei - właśnie tak jest na ulicy Zwierzynieckiej na Jeżycach. W ubiegłym roku Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne przeprowadziło remont torowiska na ulicy Zwierzynieckiej między Zeylanda i Starym ZOO. Dziś prace ponownie odbywają się w tym rejonie, ale prowadzi je inwestor odpowiadający za budowę osiedla Zajezdnia na terenie byłej zajezdni tramwajowej przy Gajowej. Prace wzbudzają duże zainteresowanie mieszkańców.

Prowadzisz firmę? Zgłoś się do bezpłatnego konkursu Poznański Lider Przedsiębiorczości. Czytelne zasady, prosty formularz, łatwe zgłoszenie. Czekamy na Ciebie do końca lutego.
REKLAMA


- Od pewnego czasu trwa remont Zwierzynieckiej bliżej ulicy Kraszewskiego. Przechodząc tam codziennie do pracy zauważyłem, że nowe tory (te obecnie kładzione) są przesunięte względem tych ułożonych przez MPK Poznań. Zaciekawiło mnie, że w piątek na gotowo już je zapiankowano, uszczelniono, dokręcono ostatecznie do podłożona i tory się nie schodzą - pisze nasz czytelnik Zbyszek. - Wracając z pracy nie wytrzymałem ze swoją ciekawością i spytałem obecnego tam "majstra" co tam się dzieje, że te tory są mocowane i się nie schodzą. Powiedział, że jest tam cyrk i oni wiedzą o tym, ale muszą trzymać się projektu - dodaje. - Oni robią tory względem projektu z tego roku, a wcześniejsza część Zwierzynieckiej została wykonana pod projekt z 2012 roku czy jakoś tak - przyznaje.

Z relacji naszego czytelnika wynika, że tory montowane w ubiegłym roku są "tymczasowe". - Jak skończą, będą zrywać asfalt z już wyremontowanej wcześniej ulicy i dopasowywać stary projekt pod nowy. Kpina jakaś - kończy.

Zapytaliśmy o tę sytuację inwestora Zajezdni. Jak wyjaśnia Grzegorz Żak, kierownik projektu, tak ułożone tory nie są błędem. - Przed nami jeszcze koordynacja prac torowych. Wszystko jest uzgodnione z miastem. Przed przywróceniem ruchu pociągów tory będą połączone - mówi. Żak tłumaczy, że od początku było wiadomo, że tory się nie spotkają. - W tej chwili nie możemy wyjść z pracami poza zakres naszego projektu. Prace na starym torowisku to odrębny zakres robót. Te tory, które są tam obecnie, zostaną zastąpione "eskami", które połączą stare tory z nowymi - dodaje.

- Nie mamy żadnych wypadków na budowie. Sytuacja, którą można zaobserwować to efekt trwających prac drogowych i torowych. Różnica to efekt połączenia dwóch technologii - nowoczesnej realizowanej przez nas oraz starej technologii używanej do przygotowania układu tymczasowego. Ten układ będzie w przyszłości dostosowany do naszej części - podkreśla Jan Baehr, prezes zarządu REF Eastern Opportunities, inwestora Zajezdni.

Agnieszka Smogulecka z Zarządu Transportu Miejskiego potwierdza, że nie ma powodu do niepokoju. - Torowisko położono nieco inaczej niż to, które istniało tam do tej pory ze względu na szerokość planowanej w tym miejscu platformy przystankowej i odstęp pomiędzy dwoma torami jazdy tramwajów. Tramwaje w tym miejscu będą mogły bezpiecznie się mijać. Wystarczy zrobić na torach złączkę, tzw. eskę i wtedy ruch będzie się odbywać bez problemów - mówi.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

IMGW znów ostrzega. Może być niebezpiecznie na drogach!
12℃
-2℃
Poziom opadów:
1.2 mm
Wiatr do:
14 km
Stan powietrza
PM2.5
88.39 μg/m3
Zły
Zobacz pogodę na jutro