Reklama
Reklama

Komunikacja miejska kontra samochód

fot. Łukasz Ogrodowczyk - archiwum epoznan.pl

Coraz bardziej atrakcyjne połączenia mają zachęcić kierowców, by przesiedli się do tramwajów i autobusów. Jednak by tak się stało sieć połączeń MPK powinna się zagęścić, a poszczególne trasy muszą odpowiadać zapotrzebowaniu poznaniaków. Otwarcie nowej trasy na Rataje to tylko pierwszy etap zmian na komunikacyjnej mapie Poznania.

Zroku na roku korki w Poznaniu stają się coraz większe, a jazda samochodem po mieście nie ma już nic wspólnego z przyjemnością. Alternatywą jest komunikacja miejska. Niestety od wielu lat nie udaje się namówić kierowców, by zostawiali samochody na obrzeżach miasta i do centrum udawali się tramwajem lub autobusem. Argumentem po stronie MPK mają być punktualność, nowoczesne i komfortowe pojazdyoraz trasy, które połączą miejsca najczęściej odwiedzane przez poznaniaków. O ile kursy miejskich autobusów i tramwajów są przyzwoicie punktualne, a tabor (szczególnie autobusowy) należy do najnowocześniejszych w Polsce, o tyle nowe trasy powstają w iście żółwim tempie. Od czasu wybudowania trasy PST do otwarcia trasy przez most św. Rocha minęło... 10 lat.

Jednak, jak zapewniają miejskie władze i MPK, budowa trasy na Rataje przeprowadzona przez ZDM to tylko początek zmian na komunikacyjnej mapiePoznania. Pierwszym dowodem "zwrotu w stronę pasażerów" może być nowa trasa "trójki", która studentom Politechniki i mieszkańcom os. Piastowskiego zrekompensuje stratę połączeńprzez Królowej Jadwigi. Podobnie będzie zlinią 26, która ma rozładować poranny tłok na trasie z os. Sobieskiego do Kaponiery.

Istnieją kolejne plany rozbudowy sieci tramwajowej w Poznaniu. Do głównych założeń miejskiego przewoźnika należy zaliczyć przedłużenie trasy Pestki do dworca kolejowego.W tym przypadku dojazd z Piątkowa na peron Dworca Głównego PKP stałby się szybki i przyjemny. Ten scenariusz powinien się spełnić do 2012 roku. Podobnie jak połączenie Dworca Wschodniego z Zawadami. Wśród planów na najbliższą przyszłość jest także stworzenie połączenia tramwajowego z Franowem. W tej kwestii ruszyły już prace formalne.

Pozostaje jeszcze jeden pomysł, który ma tylu zwolenników, co przeciwników. Skoro połączenia tramwajowe mają być na tyle atrakcyjne, by samochód w centrum był rzadkim widokiem, nie można zapomnieć o mieszkańcach Wildy i Dębca. Jak powiedział nam prezydent Ryszard Grobelny,bezpośrednie i bezkolizyjne połączenie tych dzielnic z centrum to konieczność. W tym przypadku tory mogą biec w jednym miejscu - ulicą Ratajczaka. I tu pojawia się problem - okoliczni mieszkańcy nawet nie chcą o tym słyszeć. Mimo, że obecnie budowane torowiska są doskonale wyciszone, lokatorzy kamienic obawiają się, że kursujące pod oknami tramwaje nie dadzą im żyć. Po drugiej stronie barykady są mieszkańcy Wildy i Dębca, którzy od lat muszą podróżować okrężną drogą przez ulicę Królowej Jadwigi i Strzelecką. Tymczasem przejazd przez Ratajczaka byłby błyskawiczny.

Z trwającej dyskusji o ograniczeniu ruchu kołowego w centrum Poznania wyłania się jeden wniosek - do centrum miasta powinny kursować tramwaje z większej liczby kierunków. Powinny także powstawać nowe, szybkie i bezkolizyjne trasy. Linia przez Ratajczaka jest jedną z nich.

Czy Twoim zdaniem tramwaj powinien jeździć ulicą Ratajczaka?

  • 0%
  • 0%
Reklama
Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

11℃
3℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
22 km
Stan powietrza
PM2.5
34.34 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro