Poznań (nie)przyjazny dla osób niepełnosprawnych
Poruszać się po dworcu np. PKP osobie na wózku nie jest łatwo - jednak jeszcze trudniej jest jej do niego dojechać. W mieście ciągle nie ma wystarczającej liczby wind czy podjazdów, które ułatwiłyby niepełnosprawnym życie. Za prawdziwe koszmary najeżone barierami uchodzą m.in. rondo kaponiera czy przejście koło dworca PKS. Zarząd Dróg miejskich z rozbrajająca szczerością tłumaczy, że wind nie instaluje bo są za drogie.
To co większości z Poznaniaków nie sprawia żadnego kłopotu,dlawielu niepełnosprawnych osób jestbarierą nie do pokonania. Osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich od lat walczą z miejskimi urzędnikami oraz developerami o to, byusuwali bariery architektoniczne. Walka nie należy do łatwych bo w Poznaniu ciągle mnóstwo jest miejsc niedostępnych dla osób na wózkach.
Za większość przejść podziemnych w mieście odpowiada Zarząd Dróg Miejskich. Choć ilośćspecjalnych mat z wypustkami, ostrzegających niewidomych o niebezpiecznych schodach lub przejściach dla pieszych jest imponująca, to jednakwind czy podjazdów dla niepełnosprawnych ciągle jest jak na lekarstwo. Urzędnicy tłumaczą, że w wypadku Kaponiery montaż wind na razie nie wchodzi w grę, gdyż rondo za kilka lat możeprzejść gruntowną przebudowę i windybyłyby instalowanedwa razy.
Na problemy niepełnosprawnych nie zważają także poznańscy kierowcy. 220 poznańskich kopert przeznaczonych dla aut inwalidów jest nagminnie zastawianych przez pełnosprawnych użytkowników dróg. Nie pomagają żadne akcje społeczne, prośby ani nawetinterwencje policji i straży miejskiej. Miejscaparkingowe dla inwalidównp. przy centrach handlowych zawsze są zajęte przez... luksusowe samochody.
Bariery architektoniczne powodują inne - mentalne. Niepełnosprawni, którzy źle czują się w nieprzystosowanym do ich potrzeb mieście, wolą zostać we własnym domu, niż bezskutecznie próbować pokonać przeszkody napotykane na każdym kroku.
W ciągu najbliższych dwóch lat powstaną przejścia podziemne z windami obsługującymi wózki pod skrzyżowaniem ul. Tatrzańskiej z Dąbrowskiego i na ulicy Leszka.


