Filmowy weekend
Weekend magii, bowiem stało się to, na co fani młodego czarodzieja czekali od dłuższego czasu. Jedną z najważniejszych premier tego weekendu jest "Harry Potter i Zakon Feniksa. Pogoda sprzyja, więc zaczyna się wyścig - czy Harry Potter pokona Shreka?
O tym mówiło już się od wielu tygodniu. Data ta znana była wszystkim fanom magii. Harry Potter znów wraca do kin. Tym razem, a właściwie znów, ma do pokonania zło i będzie musiał się dużo namęczyć, aby jego magia zwyciężyła. Jednak jak wiemy doskonale, Harry potrafi sobie poradzić nawet z największymi przeszkodami. Co się stanie tym razem? Harry rozpoczyna bardzo trudny dla siebie okres. To już piaty rok nauki w szkole w Hogwarcie. Nie dokuczają mu nowe techniki i przypływ wiedzy, ale szalejące hormony. Nareszcie Harry Potter staje się człowiekiem i przeżyje historię miłosną. Jednak to nie wszystko, na czym skupi się fabuła filmu. Harry nękany złymi snami, szybko orientuje się, że mają one odzwierciedlenie w rzeczywistości. Poprzez próbę ratowania szkoły popada on w konflikt z Ministerstwem Magii. Ponadto, rządy w szkole obejmuje bezwzględna i bardzo tajemnicza nauczycielka. W międzyczasie Harry odkrywa w dodatku tajemnicy Zakonu Feniksa. Czy to nie za dużo dla tak młodego chłopca? Przekonajcie się sami.
Silny akcent Polaków
Tutaj kłania się David Lynch. "Inland Empire" to jego najnowszy film opowiadający o... realizacji filmu hollywoodzkiego. Reżyser produkcji uważa, że ma ona szansę stać się prawdziwym hitem. Główne role powierzone zostały dwójce aktorów, którzy szybko popadają w romans. Od tej pory rzeczywistość zaczyna się mieszać z życiem filmowym. Niebezpieczna okazuje się legenda związana ze scenariuszem. Jest on inspirowany cygańską legendą z Polski. Nie został jednak nigdy zrealizowany, nie nagrane zostało ani jedno zdjęcie. Dlaczego? Zobaczcie sami. "Inland empire" to film, za który David Lynch otrzymał owację na stojąco podczas festiwalu w Wenecji.