Poznań: ktoś podrzucił psa w kagańcu na ogródek działkowy
Porzucenie psa to przestępstwo, ale porzucenie go z założonym kagańcem, to wyjątkowe okrucieństwo. W sprawie cocker spaniela podrzuconego na jedną z działek przy ulicach Hetmańskiej i Dolna Wilda interweniowali w sobotę strażnicy miejscy.
Strażnicy miejscy z Eko Patrolu otrzymali w sobotę informację o psie przebywającym na jednej z działek na terenie ROD im. Paszkowiaka przy ulicy Dolna Wilda. - Zwierzę było bardzo przestraszone, przy każdym zbliżeniu człowieka natychmiast uciekało. Zgłaszający oraz inni sąsiedzi twierdzili, że pies został tutaj podrzucony od strony ul. Hetmańskiej, a na dodatek miał założony kaganiec, którego zdołał się pozbyć chwilę przed naszym przyjazdem - wyjaśniają strażnicy.
Osoba zgłaszająca zapewniała, że nikt nie wdział tu wcześniej tego psa, a właściciele działki (których akurat nie było na miejscu) mają inne zwierzę. Strażnicy zaczęli więc wypytywać o psa inne osoby przebywające na terenie ROD. Nikt nie kojarzył zwierzaka. Ostatecznie strażnikom udało się złapać cocker spaniela. - Miał kolczatkę i starą smycz. Był głodny, spragniony wody i brudny, nie miał czipa. Ze względów humanitarnych przewieźliśmy go do schroniska dla zwierząt - dodają strażnicy.
Porzucenie psa to przestępstwo. Jeśli dodatkowo jego właściciel porzuci go z założonym kagańcem lub przywiąże go do drzewa, co sprawia, że zwierzę praktycznie nie ma możliwości przeżycia, jest to traktowane jako znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi do 3 lat więzienia.

